31 grudnia 2008

Szyfrowanie w Google Docs i Calendar

Wpisując się (mam nadzieję) w konstruktywną krytykę Google chciałbym wytknąć im kolejne zaniedbanie. Dokładniej chodzi o szyfrowanie SSL w serwisach Google Docs i Google Calendar. Nie od dzisiaj wiadomo, że poufne dane przechowujemy nie tylko w poczcie, ale także np. w webowych kalendarzach, czy miejscach gdzie możemy przechowywać dokumenty biurowe.

Dokładniej: połączenie szyfrowane w Gmailu stało się standardem kilka tygodni temu. Wcześniej było dostępne dzięki opcji w dodatku Gmail Better. Jednak jak się okazuje w dwóch wymienionych webaplikacjach Docs i Calendar także możemy skorzystać z SSLa. Istnieje jednak dziwny warunek, bo aby z niego skorzystać należy zalogować sie do serwisu przez Gmaila i kliknąć na link z górnego paska Gmail Calendar Documents Photos Reader Web more ▼ lub wpisać adres z HTTPS. W przeciwnym przypadku jeśli podamy bezpośredni adres np. http://docs.google.com to sesja nie zostanie przeładowana na bezpieczną i będziemy korzystać z połączenia nietunelowanego. Wygląda to tak jakby ktoś z zespołu programistów zapomniał tego zmienić.

30 grudnia 2008

Jak ulepszyć Gmaila

Przeczytałem wczoraj artykuł na CNET, który idealnie wpasowuje się w tematykę, którą od czasu do czasu poruszam tzn. usprawnienia w webaplikacjach Google. Dotyczył on braków i niedopracowań w Gmailu. Z większością przedstawionych tez się zgadzam, z jedną nie, a dodatkowo dorzucam swoje dwa pomysły.

Skanowanie (zgadzam się)
O tym, że Google skanuje nasze poczynania w internecie wiadomo nie od dzisiaj, jednak z tego, że skanuje także naszą pocztę niewiele osób zdaje sobie sprawę. Dzięki temu mamy bardziej dobrane reklamy na Gmailu i możemy sobie, w którąś od czasu do czasu kliknąć. Niby nie jest to nic złego, bo do skanowania Google używa automatów i nikt osobiście raczej nie przegląda naszej poczty, aczkolwiek sam fakt, że czynność ta jest wykonywana może budzić pewne negatywne emocje. Rozwiązanie problemu wydaje się proste. Wystarczy, że Google umożliwi wyłączenie personalizacji reklam, pytanie tylko czy zgodzi się obciąć wpływy, kosztem lepszego wizerunku.

Drag & Drop (zgadzam się)
Miło by było przenosić e-maile do wybranych katalogów, etykiet, czy w drugą stronę nadawać etykiety za pomocą ich przeciągnięcia na wybrane e-maile. Dziwne, że Google nie udostępniło takiej funkcjonalności, bo przecież wykorzystanie Ajaksa, czy JavaScriptu w pełni to umożliwia.

Delete (zgadzam się)
Skróty klawiaturowe w Gmailu są mało dopracowane. Warto byłoby, żeby zespół pracujący nad pocztą Google jeszcze raz im się przyjrzał. Szczególnie mogliby zwrócić uwagę na klawisz Delete, który z klawiatury nie działa, a także na sterowanie kursorami.

Sygnatury (zgadzam się)
Skoro udostępniono możliwość wysyłania i odbierania e-maili z wielu serwisów na jednym koncie Gmaila, to dlaczego nie ma możliwości ustawienia kilku różnych sygnatur, albo informacji o wakacjach? To jest jedno z podstawowych funkcjonalności, które Google powinno wprowadzić.

Etykiety (nie zgadzam się)
Autor na CNET zarzuca, że Google zdecydowało się na etykiety kosztem folderów. Według mnie nie ma to większego znaczenia, szczególnie jeśli zaimplementowana zostałaby technologia d&d, a także lepsze i łatwiejsze przeszukiwanie z wykorzystaniem etykiet.

Usprawnienie wyszukiwania (moje)
Często, żeby znaleźć jakiś zabłąkany e-mail, trzeba natrudzić się nad konstrukcją odpowiedniego zapytania do wyszukiwarki Gmaila. Gdyby byłoby to uproszczone rzeczywiście mogłaby zacząć funkcjonować idea nie kasowania e-maili.

Forward rozmowy (moje)
Kiedy chcę komuś przesłać całą rozmowę, konwersację e-mailową, to nie jest to możliwe.To jedna z podstaw, których brakuje w Gmailu. Ciekawe, bo przecież nie wymaga to chyba wiele pracy.

Być może część z tych funkcji można uzyskać przez dodatkowe skrypty, ale przecież nie o to chodzi prawda?

29 grudnia 2008

Radio Jazz REAKTYWACJA

Okazuje się, że dobra muzyka zawsze znajdzie dojście do uszu wyczekujących słuchaczy. Kiedy 6 grudnia tego roku Radio Jazz nadające w internecie oraz Warszawie i Krakowie zostało zamknięte i przemianowane na Chilli Zet (koncern Eurozet) nie mogłem odnaleźć się na falach eteru.

Teraz okazuje się, że jest szansa, nie tylko dla mnie, ale także dla innych internetowych słuchaczy. Radio Jazz reaktywuje się pod nazwą Radio Jazz FM i będzie nadawać w globalnej sieci. Prace nad uruchomieniem w pełni profesjonalnej rozgłośni trwają i ma ona zacząć nadawać już na początku przyszłego roku (najprawdopodobniej w styczniu). Nad radiem pracują m.in. Aleksandra Nowosad, szefowa radia odpowiedzialna za sprawy redakcyjno-antenowe, Dariusz Błahuta odpowiedzialny za technikę, Paweł Nowak, który dostarcza sprzęt, i Joanna Brodnicka odpowiedzialna za promocję. Listę pozostałych osób zaangażowanych w projekt można znaleźć pod adresem http://radiojazz.fm/, pod którym będzie można już niedługo posłuchać radia.

Stacja ma zarabiać głównie na reklamach, a w pełni profesjonalne działanie ma być możliwe dzięki umowie z jednym z koncernów medialnych, który miałby udostępnić własne zaplecze techniczne. Życzę wszystkiego najlepszego twórcom projektu i czekam na swoje radio.

Jeśli mnie pamięć nie myli byłby to pierwszy przypadek, kiedy "normalne" radio przenosi się do internetu i nadaje, tylko w nim, w pełni profesjonalny program.

PS. Szkoda tylko, że w samochodowym odtwarzaczu trudno będzie słuchać nowego Radia Jazz.

23 grudnia 2008

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

Wszystkim odwiedzającym i blogerom, zdrowych, pogodnych i wesołych świąt.

20 grudnia 2008

Szał promocji, szał zakupów

Przypadkiem (chowając się przed deszczem) odwiedziłem dzisiaj nasz warszawski salon Empiku przy Nowym Świecie. Oczywiście po przejrzeniu gazet z kręgu IT, skierowałem się do działu z płytami. Tak, żeby obejrzeć, może znaleźć coś ciekawego, zakupić...

Wybrałem płytę Marizy - Fado Curvo, ale pech sprawił, że najpierw spojrzałem na cenę na odwrocie płyty - 65 złotych. Pomyślałem hmmm, no może fado nie jest tak popularne jak pop, ale postanowiłem sprawdzić jak cena kształtuje się w innych sklepach (czytaj internetowych). W tym momencie przeżyłem szok i dowiedziałem się jak Empik jest w stanie zarobić na te wszystkie światełka i personel. Różnica w cenie wynosiła 30 złotych! tak płyta w Stereo i Trafficu kosztowała około 35 złotych. Ile to procent? Nawet dokładnie liczyć mi się nie chce, blisko 100%. Zrozumiałbym jeśliby to było 45, nawet 50 złotych, ale ta cena to lekka przesada, szczególnie, że na stronie WWW Empiku Mariza - Fado Curvo można mieć za 49 złotych.


PS. Dzięki tej przygodzie już wiem, że Empik będę omijać szerokim łukiem.
PS2. I jak tutaj się nie zgodzić, że płyty CD w Polsce są bardzo drogie.

19 grudnia 2008

Joost nie wypalił? Czy został połknięty przez YouTube?

W październiku pisałem (czytaj) o przejściu Joost'a na dystrybucję mediów za pomocą strony WWW. Dwa dni temu otrzymałem mailing od tej samej firmy informujący o tym, że od 19 grudnia tego roku nie będzie już możliwe oglądanie filmów wideo za pomocą aplikacji standalone, czytaj: cały zasób Joost będzie dostępny tylko w sieci, bez użycia platformy p2p.

Wydaje się, że problemem Joosta nie był tylko zasięg (WWW jest dostępne dla wszystkich, a aplikacje trzeba instalować), ale także fakt, że tak naprawdę to nie oferuje on nic poza tym, co już znajduje się w sieci na serwerach innych firm. Jednak fakt całkowitego przejścia na WWW pokazuje pewien trend w aplikacjach, które coraz częściej zaczynają być oferowane jako usługi w sieci.

Dla przypomnienia. Joost, to aplikacja stworzona przez inicjatorów komunikatora Skype i klienta p2p Kazaa. Umożliwia (a raczej umożliwiała) oglądanie telewizji przez internet.

18 grudnia 2008

Nowy sytczniowy NEXT

Właśnie ukazał się kolejny numer naszego magazynu (przez niektórych określany mianem najlepszego, jaki do tej pory wydaliśmy). O tematach poruszanych na jego łamach możecie szerzej przeczytać na stronie nextmag.pl. Ja ze swojej strony chciałbym zarekomendować te artykuły, które warto przeczytać w pierwszej kolejności.

Na pierwszy rzut zaprasza ma stronę 34, czyli początek tematu numeru pt. "Koniec prywatności". Znajdziecie w nim wszystko na temat kradzieży tożsamości, inwigilacji przez internet, zbierania informacji przez Google, a także prób ochrony i pozostania anonimowym w globalnej sieci. Ja osobiście uważam, że jest to mało prawdopodobne, a więc tym bardziej powinniśmy wiedzieć, co nas czeka (czytaj. czy za kilka lat Google nie będzie nam serwować tylko miłych i przyjemnych dla ans wiadomości, piosenek i telewizji).

Następny w kolejności tekst warty przeczytania znajduje się w dziale Hardware i dotyczy Smartfonów innych niż iPhone, a dokładniej modeli, które są określane jako ścisła konkurencja dla telefonu Apple. Po lekturze tego tekstu rodzi się pytanie: Dlaczego wszyscy producenci znając sposób na pokonanie Apple (interfejs+aplikacje) nie jest w stanie zrobić nic równie popularnego?.

W tym numerze polecam jeszcze dwa teksty. Przedostatni dotyczy Windows 7 (Siedem, Seven). Przetestowaliśmy, opisaliśmy i wyszło nam m.in. to, że nowy system Microsoftu zmierza w bardzo dobrym kierunku, jednak przed programistami jeszcze dużo pracy. Co ciekawe na tym etapie Siódemka (bo tak za chwile będzie się mówić o nowym Windows), jest takim systemem jakim powinna być wydana rok temu w styczniu Vista.

Ostatnim z tekstów, których nie można przegapić jest raport o trendach jaki zaczynają pojawiać się w IT. Najwięcej miejsca poświęcamy jednemu z nich, czyli Chmurom (Clouds). Musisz go przeczytać, jeśli chcesz się lepiej orientować w tym co niedługo nastąpi w IT.

Raz jeszcze zapraszam do przeczytania NEXT 01/2009.

17 grudnia 2008

Prawdziwe logo

W końcu i webatech doczekał się loga z prawdziwego zdarzenia. Wszystko za sprawą kilkunastu kresek grafika i webdevelopera Wojciecha Dobrzyńskiego (patrz dobrzynski.biz i 24style.pl). Wiedząc jakie projekty potrafi wykonać z czystym sumieniem polecam jego usługi.

Wielkie dzięki woytek!

Garsc statystyk - czyli monitory panoramiczne a WWW

Wczorajszy dzień był pierwszym od czasu instalacji statystyk inTrack (z Blogvertising.pl) kiedy odnotowałem większą liczbę internautów, którzy przeglądają internet na ekranach panoramicznych. Co ciekawe różnica ta wynosiła, aż 7%, pytanie czy to tylko jednodniowy wybryk, czy trend jaki nas czeka.

Odsetek sprzedanych i produkowanych monitorów panoramicznych wzrasta. Naturalne więc staje się, że wzrasta także liczba internautów z nich korzystających. Pytanie tylko co dają nam monitory panoramiczne przy przeglądaniu stron? Chyba niewiele... Raczej wątpię, żeby zmienił się trend i żebyśmy nagle zaobserwowali tworzenie się stron WWW przewijanych w poziomie, zamiast pionie (aczkolwiek ciekawie by to musiało wyglądać). Prędzej powstaną (jeśli już ich nie ma) dodatki do przeglądarek, które będą dzielić ekran na dwie, trzy kolumny i na nich będą wyświetlać różne strony lub jedną całą bez przewijania tzn. tak jak kartki książki. Na dzień dzisiejszy, jeśli chcemy efektywnie wykorzystać całą wolną przestrzeń ekranu musimy sami sobie radzić z podwójnymi oknami przeglądarek.

12 grudnia 2008

Czy Restauracje.IT są konkurencją dla Gastronautów?


Na rynku przybywa serwisów recenzujących restauracje. Kilka miesięcy temu moją uwagę przykuł serwis gastronauci.pl, o którym pisałem dwa razy (Gastronauci bujają w obłokach ) i (Gastronauci - odsłona druga już niedługo). Tym razem natrafiłem na restauracje.it, co wcale nie oznacza, że są one skierowane do informatyków. Skrót IT należy po prostu tłumaczyć jako Informacja Turystyczna. W tej chwili w katalogu jest ponad 2000 restauracji z ponad 200 miast Polski. W porównaniu doGastronautów, gdzie jest już 5000 ogłoszeń, nie jest to zbyt duża liczba, a jednak twórcy starają się podjąć wyzwanie.

W celu dopełnienia obrazu serwisu zadałem kilka pytań Panu
1. Jakie macie Państwo statystyki oglądalności?
Aktualnie jest to ok. 60 000 u/u miesięcznie.

2. Ile kosztuje zamieszczenie ogłoszenia w waszym portalu?

Oferujemy kilka pakietów do wyboru, od bezpłatnego po pakiet platynowy dający najwięcej możliwości, cena zamieszczenia prezentacji wynosi od 0 do 1000 zł rocznie - w zależności od pakietu)

3. Czy jest opcja premium?

Tak, zróżnicowanie abonamentów w stosunku do bezpłatnego pakietu jest opcją premium

4. Jakie plany na przyszłość?

Przede wszystkim pracujemy aktualnie nad udoskonaleniem systemu nawigacji, wprowadzenie logowania dla użytkowników oraz systemu zamawiania on-line (planowane uruchomienie w połowie 2009r.)

5. Jak odbywa się weryfikacja wprowadzonych danych o restauracjach?
Początkowa "porcja danych" o lokalach została zakupiona od centrum marketingowego, natomiast aktualnie weryfikacja odbywa się za pomocą odesłanego przez klienta formularza zgłoszeniowego.

6. i Dlaczego restauracje.it ??
Ponieważ rynek domen jest w Polsce mocno obkupiony, po małej "burzy mózgów" nasza redakcja wpadła na pomysł "Kulinarnej Informacji Turystycznej" gdzie końców .it (informacja turystyczna) była odpowiednia do nazwy serwisu, a jednocześnie wolna do rejestracji.


Restauracje.IT wyróżnia dostępność opisów lokali w 8 językach, co może powodować wzrost popularności serwisu. Jednak z drugiej strony taką funkcjonalność w każdym momencie może wprowadzić konkurencja.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.