Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokumenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokumenty. Pokaż wszystkie posty

27 sierpnia 2009

Tłumacz Dokumentów

Po przedstawieniu przez Microsoft informacji o uruchomieniu w przyszłym roku webowej i darmowej wersji Office’a, Google zapowiedział bardziej intensywną rozbudowę konkurencyjnego i własnego serwisu Dokumenty (Docs). Na początku pokazano nową odsłonę funkcji udostępniania folderów i dokumentów, teraz przyszedł czas na kolejne aktualizacje.

Jedną z nich jest integracja z Dokumentami usługi Google Tłumacz. Na razie dostępne jest jedynie tłumaczenie (na 42 różne języki w tym polski) dokumentów tekstowych, ale zapewne w przyszłości pojawi się ono również w arkuszach kalkulacyjnych, prezentacjach, czy innych formatach jakie będzie można otwierać za pomocą biura Google.

google_dokumenty

Po przetłumaczeniu tekst można zapisać w istniejących Dokumentach jako kopię, lub nadpisać istniejący oryginał. Co ciekawe funkcja opisana jako totalna nowość w serwisie Dokumenty była już wcześniej dostępna, jednak tylko bezpośrednio w usłudze Google Tłumacz. Z pewnością teraz skorzysta z niej znacznie więcej internautów.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak tłumaczyć pliki tekstowe bezpośrednio w serwisie Google Dokumenty obejrzyj poradnik.

23 kwietnia 2009

Braki w GoldenLine.pl

Jako, że aktywnie szukam teraz nowej pracy, to jestem częstym odwiedzającym strony typu GoldenLine.pl. Niestety po wielu godzinach spędzonych w tym polskim serwisie zaczęło mi brakować kilku użytecznych funkcji (albo po prostu były tak ukryte i zawiłe, że nie byłem ich w stanie znaleźć). Jedną z nich jest zaobserwowanie najnowszych (nowo wprowadzanych) ofert pracy.

Nie wiedząc jednak jaki jest plan rozwoju serwisu i czy kiedykolwiek mogę liczyć na pojawienie się tej funkcji, postanowiłem szybko działać. Odpaliłem więc Google Docs (zwane także Dokumentami) i otworzyłem arkusz kalkulacyjny. Wiedziałem wcześniej, że zespół rozwijający produkt zaimplementował fajne funkcje umożliwiajace pobieranie wybranych danych ze stron WWW. Wystarczyło zatem zaobserwować jaki URLe wykorzystuje GoldenLine do umieszczania nowych ogłoszeń. Okazało się, że mają one konstrukcję np. http://www.goldenline.pl/praca/oferta/145954 gdzie numer oferty jest kolejnym numerem parzystym. Teraz już tylko odpowiednie użycie ImportXML(URL, znacznik) i xPath i wszystkie dane jakie chciałem zobaczyć na stronie GoldenLine.pl miałem u siebie w arkuszu.
Poniżej efekt pracy:


i link zewnętrzny http://spreadsheets.google.com/pub?key=pHu_zzvOylAqEsH-g6uZXPQ.

27 października 2008

Niedopracowania Google Docs


Kontynuując rozpoczęty jakiś czas temu cykl informowania o niedopracowaniach różnych webaplikacji Google, a raczej pomysłach na ich rozwój chciałbym przedstawić co według mnie przydałoby się w jeszcze wprowadzić w serwisie Google Dokumenty (ang. Google Docs).

Bardzo fajnie, że programiści Google co kilka tygodni publikują nowe funkcje wspomnianego serwisu, ale fajnie by było gdyby:
  1. w Google Arkuszu kalkulacyjnym znalazła się funkcja usuń dokument.
  2. w Google Edytorze tekstów domyślne otwarcie nie powodowało ustawienia parametru zmiany na TRUE, przecież nie każdy chce zmienić plik jak tylko go otworzy.
  3. w Google Edytorze tekstów przydałoby się rozpoznawanie stylów i możliwość ich tworzenia i nadawania.
  4. w całym serwisie Google Dokumenty znalazła się funkcja:
    1. założenia foldera w folderze, nie podwójnej etykiety, ale zastosowania jakiejś hierarchii;
    2. zapisania pliku w wybranym folderze, czyli nadania etykiety jeszcze w trakcie pracy z dokumentem;
    3. poprawnie działające usuwanie (czasami trzeba ją powtarzać 2x);
    4. otwarcia kilku plików jednocześnie.
To tyle moim skromnym zdaniem.

07 października 2008

Nie Google Docs, a Google Dokumenty

Tak jak podejrzewałem i pisałem wczoraj zespół pracujący nad Google Docs przygotował uaktualnienie funkcjonalności tej części serwisu, za pomocą której można edytować arkusze kalkulacyjne.

Oprócz nowości wspomnianych przeze mnie wczoraj uaktualniony został także toolbar, w którym znalazły się zupełnie nowe pozycje np. szybka zmiana formatów. Dodana została także obsługa formuł, która jest teraz wyciągnięta na toolbar i dzięki temu bardziej dostępna.


Jednak co znacznie ciekawsze w końcu doczekaliśmy się pełnej polskiej wersji. Wszystkie zmiany, które wprowadzono wczoraj (i wprowadzana wcześniej) są też dostępne w naszym języku ojczystym. Kolejna super informacja - Google Dokumenty działa już z Gears, a więc jest dostępne offline i ładuje się dużo szybciej.

13 sierpnia 2008

Nowe Docs-y, czyli edycja PDF-ów i Google Photos


Stosunkowo niedawno pisałem o uaktualnieniach w serwisie Google Dokumenty. Jednak w ciągu kilku ostatnich dni pojawiły się kolejne ciekawe funkcje, o których nie sposób nie wspomnieć.
Na pierwszy rzut idzie funkcjonalność związana ze wstępnie przygotowanymi Formami, czyli ankietami i sondami. W Google Docs już wcześniej można było przygotować tego typu elementy jednak teraz jest to zdecydowanie łatwiejsze. Wystarczy z menu New wybrać opcję Form. Następnie wpisać pytanie, przykładowe odpowiedzi i voila! (efekt poniżej).

Kolejne trzy nowości mają się dopiero pojawić. O pierwszej pisał już Paweł Wimmer na swoim blogu. Chodzi o pojawienie się spisu treści w dokumentach tekstowych. Na razie jest on dostępny manualnie, jednak należy oczekiwać, że niedługo pojawi się jako jedna z nowych funkcji Docs-ów.

Trzecią funkcją, która także być może niedługo zawita do serwisu Google Dokumenty (a raczej do wersji amerykańskiej Google Docs, bo tam najpierw testowane są wszelkie nowości) jest zmiana nazwy serwisu Picasa na Google Photos i jego integracja z Officem od Google. Informuje o tym nieoficjalny blog Google Operating System. Można na nim znaleźć ciekawe screeny (patrz obok). Dla potwierdzenia faktu integracji zdjęć z dokumentami warto samemu po zalogowaniu się do serwisu Google Docs wpisać w pasku adresów link http://docs.google.com/?action=home#photos.
Jest to odwołanie do wyświetlenia tylko zdjęć i jak widać w głównym obszarze okna link działa, Pytanie kiedy Google zdecyduje się na zmianę nazwy Picasy i przechowywanie zdjęć na jednym wspólnym koncie razem z mailami i dokumentami. Jeśli tak by się stało to 7GB miejsca jakie w tym momencie oferowane jest w GMailu byłoby znacznie szybciej zapełniane, niż przy wykorzystaniu tylko e-maili.

Ostatnią z nowości o jakiej udało mi się dowiedzieć jest możliwość tworzenia i edycji plików PDF. Nie wiem na ile jest to prawdziwa informacja, choć jeśli Google Docs chce konkurować z Acrobat.com, to powinno mieć w swoim zestawie taki edytor. Dla potwierdzenia screen, który być może jest fake-iem, a może jest prawdziwy.

PS. Widać, że chłopaki i dziewczyny odpowiedzialne za rozwój produktu znacznie przyśpieszyły w pracach po pojawieniu się ostatnio serwisu acrobat.com. Co ciekawe podobny skok nie nastąpił wcześniej mimo tego, że kiedyś dużą lepszą funkcjonalność miały produkty ZOHO.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.