Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gmail. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gmail. Pokaż wszystkie posty

27 sierpnia 2009

Tłumacz Dokumentów

Po przedstawieniu przez Microsoft informacji o uruchomieniu w przyszłym roku webowej i darmowej wersji Office’a, Google zapowiedział bardziej intensywną rozbudowę konkurencyjnego i własnego serwisu Dokumenty (Docs). Na początku pokazano nową odsłonę funkcji udostępniania folderów i dokumentów, teraz przyszedł czas na kolejne aktualizacje.

Jedną z nich jest integracja z Dokumentami usługi Google Tłumacz. Na razie dostępne jest jedynie tłumaczenie (na 42 różne języki w tym polski) dokumentów tekstowych, ale zapewne w przyszłości pojawi się ono również w arkuszach kalkulacyjnych, prezentacjach, czy innych formatach jakie będzie można otwierać za pomocą biura Google.

google_dokumenty

Po przetłumaczeniu tekst można zapisać w istniejących Dokumentach jako kopię, lub nadpisać istniejący oryginał. Co ciekawe funkcja opisana jako totalna nowość w serwisie Dokumenty była już wcześniej dostępna, jednak tylko bezpośrednio w usłudze Google Tłumacz. Z pewnością teraz skorzysta z niej znacznie więcej internautów.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak tłumaczyć pliki tekstowe bezpośrednio w serwisie Google Dokumenty obejrzyj poradnik.

02 stycznia 2009

Gmail znowu mnie zaskoczył

Jakoś przeoczyłem bardzo przydatną dla mnie aktualizację w serwisie Gmail. Korzystam z wielu kont pocztowych Google, nie tylko ze względu na pojemność, ale przede wszystkim na zróżnicowanie adresów e-mailowych. Kilkanaście miesięcy temu kiedy podłączałem inne skrzynki pod volfen@gmail.com zauważyłem pewną prawidłowość. O ile bez problemu mogłem podpiąć adres z Wirtualnej Polski, czy Gazety, o tyle z samym Gmailem był o dziwo duży problem. Czyli nie dało się tak bezpośrednio. Oczywiście znalazłem obejście tego rozwiązania w postaci filtru i automatycznego forwardowania z jednego konta na drugie, ale było to niejako podejście dookoła.

Dzisiaj sprawdzając ustawienia sygnatur postanowiłem dodać jeszcze jedno konto e-mailowe od Google, trochę bardziej reprezentatywne Pawel.Wojciech.Malkowski gmail.com. Bardzo zdziwiłem się kiedy Gmail oznajmił mi, że mogę bez problemu dodać inne konto pocztowe Google. A jednak potrafią zrobić coś dobrze:)

Mini poradnik: Jak podłączyć inne konto pocztowe Google do używanego Gmaila?
Logujemy się do Gmaila, wybieramy Ustawienia (Settings), przechodzimy na Konta (Accounts). Następnie klikamy na link Add another mail account. W oknie, które się otworzy wpisujemy adres e-mail konta jakie chcemy dodać. Klikamy na przycisk NEXT i na kolejnej planszy uzupełniamy potrzebne dane jako serwer POP wybierając oczywiście pop.gmail.com. Na koniec klikamy na przycisk Add Account i gotowe.

31 grudnia 2008

Szyfrowanie w Google Docs i Calendar

Wpisując się (mam nadzieję) w konstruktywną krytykę Google chciałbym wytknąć im kolejne zaniedbanie. Dokładniej chodzi o szyfrowanie SSL w serwisach Google Docs i Google Calendar. Nie od dzisiaj wiadomo, że poufne dane przechowujemy nie tylko w poczcie, ale także np. w webowych kalendarzach, czy miejscach gdzie możemy przechowywać dokumenty biurowe.

Dokładniej: połączenie szyfrowane w Gmailu stało się standardem kilka tygodni temu. Wcześniej było dostępne dzięki opcji w dodatku Gmail Better. Jednak jak się okazuje w dwóch wymienionych webaplikacjach Docs i Calendar także możemy skorzystać z SSLa. Istnieje jednak dziwny warunek, bo aby z niego skorzystać należy zalogować sie do serwisu przez Gmaila i kliknąć na link z górnego paska Gmail Calendar Documents Photos Reader Web more ▼ lub wpisać adres z HTTPS. W przeciwnym przypadku jeśli podamy bezpośredni adres np. http://docs.google.com to sesja nie zostanie przeładowana na bezpieczną i będziemy korzystać z połączenia nietunelowanego. Wygląda to tak jakby ktoś z zespołu programistów zapomniał tego zmienić.

30 grudnia 2008

Jak ulepszyć Gmaila

Przeczytałem wczoraj artykuł na CNET, który idealnie wpasowuje się w tematykę, którą od czasu do czasu poruszam tzn. usprawnienia w webaplikacjach Google. Dotyczył on braków i niedopracowań w Gmailu. Z większością przedstawionych tez się zgadzam, z jedną nie, a dodatkowo dorzucam swoje dwa pomysły.

Skanowanie (zgadzam się)
O tym, że Google skanuje nasze poczynania w internecie wiadomo nie od dzisiaj, jednak z tego, że skanuje także naszą pocztę niewiele osób zdaje sobie sprawę. Dzięki temu mamy bardziej dobrane reklamy na Gmailu i możemy sobie, w którąś od czasu do czasu kliknąć. Niby nie jest to nic złego, bo do skanowania Google używa automatów i nikt osobiście raczej nie przegląda naszej poczty, aczkolwiek sam fakt, że czynność ta jest wykonywana może budzić pewne negatywne emocje. Rozwiązanie problemu wydaje się proste. Wystarczy, że Google umożliwi wyłączenie personalizacji reklam, pytanie tylko czy zgodzi się obciąć wpływy, kosztem lepszego wizerunku.

Drag & Drop (zgadzam się)
Miło by było przenosić e-maile do wybranych katalogów, etykiet, czy w drugą stronę nadawać etykiety za pomocą ich przeciągnięcia na wybrane e-maile. Dziwne, że Google nie udostępniło takiej funkcjonalności, bo przecież wykorzystanie Ajaksa, czy JavaScriptu w pełni to umożliwia.

Delete (zgadzam się)
Skróty klawiaturowe w Gmailu są mało dopracowane. Warto byłoby, żeby zespół pracujący nad pocztą Google jeszcze raz im się przyjrzał. Szczególnie mogliby zwrócić uwagę na klawisz Delete, który z klawiatury nie działa, a także na sterowanie kursorami.

Sygnatury (zgadzam się)
Skoro udostępniono możliwość wysyłania i odbierania e-maili z wielu serwisów na jednym koncie Gmaila, to dlaczego nie ma możliwości ustawienia kilku różnych sygnatur, albo informacji o wakacjach? To jest jedno z podstawowych funkcjonalności, które Google powinno wprowadzić.

Etykiety (nie zgadzam się)
Autor na CNET zarzuca, że Google zdecydowało się na etykiety kosztem folderów. Według mnie nie ma to większego znaczenia, szczególnie jeśli zaimplementowana zostałaby technologia d&d, a także lepsze i łatwiejsze przeszukiwanie z wykorzystaniem etykiet.

Usprawnienie wyszukiwania (moje)
Często, żeby znaleźć jakiś zabłąkany e-mail, trzeba natrudzić się nad konstrukcją odpowiedniego zapytania do wyszukiwarki Gmaila. Gdyby byłoby to uproszczone rzeczywiście mogłaby zacząć funkcjonować idea nie kasowania e-maili.

Forward rozmowy (moje)
Kiedy chcę komuś przesłać całą rozmowę, konwersację e-mailową, to nie jest to możliwe.To jedna z podstaw, których brakuje w Gmailu. Ciekawe, bo przecież nie wymaga to chyba wiele pracy.

Być może część z tych funkcji można uzyskać przez dodatkowe skrypty, ale przecież nie o to chodzi prawda?

16 października 2008

Dzień bez Google, dniem straconym, czyli gmail.pl sprzedany

Z takiego założenia można wyjść czytając informacje o wczorajszym kupnie domeny gmail.pl. Grupa Młodych Artystów i Literatów w końcu postanowiła "pozbyć się" adresu, który można łatwo pomylić z gmail.com - serwisem poczty Google. Według nich ostatnimi czasy po aferze z próbą odebrania adresu przez Google serwery na których jest utrzymywana strona nie wytrzymywały napływu internautów (a trzeba było przepiąć się na hosting Google :) ).

Domena gmail.pl została sprzedana na najpopularniejszym w Polsce serwisie aukcyjnym za ponad 70 tyś. złotych (komu?, Google?) w pakiecie razem z adresem www.prostyadres.pl. Co jednak ciekawe, Allegro usunęło linki do wszystkich aukcji, które wcześniej wygrał zwycięzca obecnej aukcji. Nie znajdziemy ich także na żadnym serwisie archiwizującym aukcje:).

PS. Jeśli to nie Google kupiło domenę, to ciekawe za ile teraz internauta, który ją wygrał będzie w stanie ją oddać po cichu gigantowi? Ja nie mogę się już doczekać domeny gmail.pl w poczcie Google.

10 października 2008

Najciekawsze tematy minionych dwóch dni

Ostatnio nie narzekałem na brak wolnego czasu, a trzeba jeszcze prowadzić serwis magazynu komputerowego NEXT, w którym pracuję. W związku z tym prezentuję kilka zajawek wiadomości, które moim zdaniem warto przeczytać (i które oczywiści tworzyłem). Oto one:

Yahoo! startuje ze statystykami
Po przejęciu przez Yahoo firmy IndexTools było wiadomo, że prędzej czy później w domenie Yahoo pojawi się nowy serwis ze statystykami. To wydarzenie nastąpiło wczoraj, kiedy wystartował serwis Yahoo Web Analytics.

Reklamy w serwisie Mapy Google
Nie od dzisiaj wiadomo, że Google, tworząc kolejne produkty, stara się umieścić w nich swoje reklamy. Znamy już reklamowe boksy i linki w Gmailu, teraz przyszedł czas na serwis Mapy Google (Google Maps).

Rozbudowane możliwości Gmail IMAP
Zespół programistów Google pracujący nad rozwojem Gmail Labs (eksperymentalnych rozszerzeń dla poczty Google) przygotował dodatek dający większą kontrolę nad protokołem IMAP.

Zoho oferuje konto e-mailowe z dostępem offline
Zoho od zawsze rywalizowało z Google o miano serwisu oferującego najlepszy zestaw webowych aplikacji biurowych. Wiele razy udawało im się prześcignąć giganta, np. wprowadzając obsługę offline w Zoho Docs, przed tym, nim została uruchomiona w Google Dokumenty. Teraz Zoho startuje z zupełnie nowym serwisem Zoho Mail. Właśnie zakończyły się jego zamknięte beta testy.

Zachęcam do przeczytania.

28 września 2008

Skuteczność antyspamu Gmaila

Według moich obliczeń wartość ta wynosi blisko 100%, a dokładnie 99,998080614203454894433781190019%. W ponad 521 mailach spamowych znalazł się tylko jeden, który nie powinien tam trafić i m.in. dlatego Gmail pozostanie moją skrzynką pocztową tak długo, aż nie będzie już w stadium beta:) - czyli do końca moich dni. Nawet kiedy mój e-mail widnieje na stronach www nic nie przedostanie się do folderu Inbox.

06 sierpnia 2008

Integracja GMail i Google Dokumenty raz jeszcze

Google zatrudnia świetnych programistów (mniemam, że dużą ich część stanowią Polacy:)), którzy doskonale znają potrzeby klientów. W ten sposób możemy np. otwierać dokumenty, arkusze i PDFy bezpośrednio w Google Docs, bez konieczności zapisywania ich na dysku, czy otwierania jakimikolwiek innymi aplikacjami.

Wczoraj korzystając z tej dogodności zauważyłem bardzo ciekawą opcję jaka może się pojawić, przy próbie otwarcia dokumentu DOC z GMaila bezpośrednio w Google Dokumenty. Otóż jeśli spróbujemy otworzyć plik o takiej samej nazwie jaki właśnie edytujemy, to wyświetli się stosowny komunikat:


Bardzo dobry pomysł, ale wykonanie mogłoby być odrobinę lepsze, choć nie wiem jak wpłynęłoby to na jakość oferowanej usługi (pewnie wydłużyłby się czas otwarcia dokumentu). Warto byłoby, żeby Docs sprawdzał nie po otwartej nazwie dokumentu, ale po zawartości pliku.

Z kolei jeśli nie edytujemy dokumentu to widać pewną niekonsekwencję, bo możemy zaimportować, czy uploadować do serwisu Dokumenty, tyle plików o takiej samej nazwie ile nam się tylko podoba (prawdopodobnie ich liczba jest jakoś ograniczona przez programistę). Tutaj też przydałoby się rozwiązanie sprawdzające zawartość plików. Oczywiście chodzi tylko o informację do użytkownika, a nie zabronienie otwarcia, czy zapisania takiego pliku.

Być może oczekuję zbyt wiele, bo to znacznie obciąży serwery, ale na pewno jest jakiś sposób sumy kontrolnej czy coś podobnego.

05 sierpnia 2008

GMail 7000

Dzisiaj GMail przekroczył próg 7000 MB. Jako użytkownik tego systemu poczty jestem z tego powodu "niezmiernie zadowolony", choć zajmuję około 4% wolnego miejsca. Teraz będę spać spokojnie, bo nigdy nie zabraknie mi miejsca na PDFy, JPEGi i podobne pliki.

Nie wiem komu w dzisiejszych czasach jest potrzebna, aż tak pojemna skrzynka? Według mnie przy jej normalnym użytkowaniu można zająć do 15%-30% powierzchni. Co ciekawe w Google Apps możliwe jest zarezerwowanie, aż 25 GB miejsca na pojedynczą skrzynkę. A rodzima poczta o2.pl proponuje konta o powierzchni 10 GB. Wiadomo zatem, że to bardziej zagrywka marketingowa, szczególnie że powierzchnia GMaila zwiększa się z minuty na minutę, z sekundy na sekundę.


PS. Byłbym zapomniał. Konta GMail idealnie nadają się na P2M.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.