Pokazywanie postów oznaczonych etykietą android market. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą android market. Pokaż wszystkie posty

01 października 2009

Android Developer Challenge - ciekawy system oceniania i miliony do wygrania

Android Developer Challenge LogoPo raz kolejny Google organizuje konkurs, w którym do wygrania jest góra pieniędzy - dokładnie 250 000 dolarów. Niestety zawody są już w takiej fazie, że nie można do nich przystąpić. Wszystko co trzeba było zrobić to zgłosić swoja aplikacje na Androida i czekać na wygrana. Jeśli jesteś zainteresowany wygraną to z pewnością Google przygotuje kolejną edycję konkursu, bo jest to jedna z form promocji Android Market, w którym na znalezienie dobrej aplikacji trzeba poświęcić nie mało czasu. O szczegółach tegorocznego konkursu ADC przeczytasz na stronie http://code.google.com/intl/pl/android/adc/, natomiast wyniki poprzedniej serii dostępne są pod adresem http://code.google.com/intl/pl/android/adc/adc_gallery/. Mnie jednak nie zainteresowały nagrody, ani współzawodnictwo, a ciekawy sposób prowadzenia konkursu i jego promocji.

W regulaminie ADC znajdziemy zapis, że 40% oceny aplikacji przypada na szeregowych użytkowników, a 60% na wybranych pracowników Google. Chciałbym się skupić na tej pierwszej grupie osób, do których ja również należę. Etap, w którym możemy oceniać rozpoczął się z początkiem września. W Google przygotowano specjalną aplikację na Androida, które znacznie ułatwia ocenianie konkursowych programów i zarządzanie nimi. Po jej instalacji otrzymujesz komunikat, że specjalnie dla Ciebie wybrano aplikację do oceny i czy się zgadzasz na jej pobranie na telefon. Po akceptacji aplikacja jest ściągana na smartfona z Androidem, od tej chwili możemy z niej skorzystać i w każdym momencie ocenić, co jednak wiąże się z usunięciem aplikacji z dysku i propozycją pobrania kolejnej. Sposób działania programu obsługującego konkurs jest według mnie genialny. Korzystając z niego sam oceniłem chyba z 20-30 aplikacji, których nigdy bym sam nie pobrał. Według mnie to ułatwienie, które zaproponowano w Google użytkownikom systemu Android jest świetnie zaprojektowane i proste w działaniu jak sama wyszukiwarka, aż widać, że zostało obmyślone w G. Co ciekawe Apple nigdy nie pomyślało nad czymś podobnym, a to ich system jest bardziej intuicyjny w użyciu, niż Android.

AdMob - Average Downloads
Niestety fakt organizacji zawodów z dużą sumą nie gwarantuje zwycięstwa na rynku i Google z Android Market nadal nie mogą się równać z potęgą jaką Apple zbudował wokół AppStore. Być może Android Market pomoże jego nowa wersja, która dostępna jest w kolejnej aktualizacji firmware. Po jej używaniu muszę przyznać, że jest przede wszystkim wygodniejsza i dużo łatwiej w niej znaleźć aplikacje, więc efekt wydaje się być prawidłowy.

Przygotowałem dla Ciebie, także inne artykuły:
Android Market – czy można w nim zarobić?
Rysa na Google
AndroidOS prawdziwie open source

29 września 2009

AndroidOS prawdziwie open source

openaliancePojawiło sie znacznie więcej szczegółów odnośnie problemów z redystrybucja aplikacji Google znajdujących sie w AndroidOS. W poprzednim wpisie podałem, że powstała grupa, która chce przepisać zamknięte części Androida, tak żeby był tylko i wyłączenie projektem open source. Open Android Alliance, bo tak sie nazwali, nie będzie mieć łatwego zadania, ponieważ osoby wchodzące w jej skład muszą przepisać wiele części systemu i aplikacji, w tym: 

  • Contacts sync framework
  • Setup Wizard
  • App Store Replacement
  • IM Client
  • E-Mail Client
  • Navigation Application
  • YouTube Application
  • Calendar App
  • GPL

Co jednak ciekawe zapowiadają oni, że zamierzony efekt powinni osiągnąć w czasie nie dłuższym niż 2 miesiące. Kolejnym śmiałym założeniem jakie postawiła sobie grupa jest chęć stworzenia lepszego androida. Dlatego m.in. pojawią się w nim fragmenty kodu usprawniającego działanie systemu, napisane przez samego cyanogena. Jednak zapowiedział on, że udostępnienie kodu to jedyna pomoc projektowi, bo osobiście nigdy do niego nie przystąpi. Kolejne wersje CyanogenModa będą całkowicie pozbawione aplikacji Google, ale będą wyposażone w zamienniki lub programy odzyskiwane z backupu (więcej o tym fakcie czytaj w poprzednim wpisie).


Według mnie Google samo zrobiło sobie krzywdę, zabraniając rozpowszechniania własnych aplikacji w alternatywnych ROMach. Wydaje się, że najprostszym rozwiązaniem tego problemu byłoby takie przygotowanie systemu, które umożliwiałby instalację romów bez potrzeby łamania zabezpieczeń systemu. Równie dobrze można było bardziej postarać się przy tworzeniu systemu instalacji aplikacji. Z drugiej strony zawsze znajdą się osoby, które złamią zabezpieczenia i będą instalować oprogramowanie z nielegalnych źródeł. Należałoby zatem w inny sposób zachęcić użytkowników, żeby nie musieli łamać zabezpieczeń. Oczywiście Google powinno zainteresować się sprawą na poważnie, jeśli chce zarabiać na Android Market (swoją drogą chyba nadal nie pojawiły się raporty przedstawiające wyniki finansowe z Google Android Market).

 

Oprócz tego artykułu przygotowałem dla Ciebie inne podobne wpisy:

Rysa na Google
Google Chrome 5.0
Android Market – czy można w nim zarobić?

28 września 2009

Rysa na Google

android_logo Wczoraj Google obchodził 11-lecie istnienia. Dotychczas kalifornijska firma jawiła się nam wszystkim jako nieliczna, która pozostawała otwarta na internautów, realizowała ich marzenia, dostarczała oprogramowanie, którego wszyscy potrzebujemy, nie wdawała się w spory i krzewiła kulturę opensource. Jednak od poprzedniego tygodnia na wizerunku Google powstaje duża rysa. Wszystko za sprawą informacji jaką dostali deweloperzy niezależnie rozwijający ROMy AndroidOS - oprogramowania, systemu operacyjnego, który działa na telefonach Era/HTC G1, HTC Hero, Samsung Galaxy i podobnych. Google użył sądowego nakazu zaprzestania prac m.in. wobec Steve'a Kondika, znanego jako Cyanogen, twórcy najpopularniejszej (zainstalowało ją ponad 30 tysięcy użytkowników, w tym ja) modyfikacji Androida – CyanogenMod.

Niestety błędem w oczach Google jaki popełnił Cyanogen było rozpowszechnianie mobilnego systemu, który de facto udostępniony jest na otwartej licencji, z własnościowymi aplikacjami firmy: Gmail, Talk, Market i YouTube. Co ciekawe CyanogenMod rozwijany jest od od wielu miesięcy, jednak dopiero teraz Google dopatrzył się uchybień. Być może sytuacja ta spowodowana jest naciskiem ze strony producentów telefonów z Androidem, jak również operatorów telefonicznych. Należy zaznaczyć, że w celu instalacji alternatywnego modu należy najpierw złamać zabezpieczenia telefonu, co później umożliwia instalację dowolnych aplikacji w tym płatnych (oczywiście za darmo).

cyanogenmod_logoWniosek Google wywołał burzę wśród niezależnych programistów, ale Steve Kondik przyznał się do błędu i wyjaśnił sprawę na swojej stronie. Po rozmowach z Google okazało się, że nie jego prawnicy nie życzą sobie, by CyanogenMod rozpowszechniany był z aplikacjami Google, które nie zostały opublikowane na wolnej licencji, są własnością Google i tylko firma może decydować o ich użyciu. W związku z tym faktem, Cyanogen zapowiedział, że przygotuje odpowiednią wersję ROMu pozbawioną aplikacji Google, które zostaną zastąpione przez darmowe odpowiedniki. Dodatkowo deweloper zapowiedział, że opracuje program, który pozwoli na przygotowanie kopii zapasowej aplikacji Google i ich późniejsze (po instalacji ROMu) przywrócenie. Wygląda na to, że sprawa wyjaśni się szybciej niż można było się spodziewać. Co ciekawe w internecie, głównie na Twitterze można znaleźć głosy, w których programiści Google wypowiadają się o Cyanogenie i jego pracy bardzo pozytywnie, tak więc widać, że zlecenie na Kondika powstało gdzieś w dziale prawnym.

Jest jeszcze jedno wyjście z całej sytuacji. AndroidOS, zawiera nie tylko aplikacje Google, ale również kod przygotowany przez firmę, który również może zostać zamknięty. Dlatego w zalążku jest już projekt przygotowania w pełni otwartego systemu operacyjnego Android. Problemem jednak jest ilość kodu, który trzeba by było przepisać. Rozwiązanie Cyanogena wydaje się lepsze, nie chcemy przecież by z CyanogenMod powstał kolejny ReactOS rozwijany przez lata system operacyjny, który ma być otwartą alternatywą dla Windows VIsta.

Nie mniej pierwsza i nie ostatnia rysa na Google powstała, kolejnymi mogą być coraz częstsze problemy z dostępem do usług internetowych firmy, czy sprawa upubliczniania treści dokumentów z serwisu Google Dokumenty.

Dodatkowo przygotowałem dla Ciebie inne artykuły:

Google Chrome 5.0
Android Market – czy można w nim zarobić?
Era G1 z Androidem - moja recenzja

08 września 2009

Android Market – czy można w nim zarobić?

Google nie ma zwyczaju informować prasy i użytkowników Androida o liczbie aplikacji jakie dostępne są do pobrania przez Android Market. Jednak za sprawą raportów serwisu www.androlib.com dane te stały się publicznie dostępne. Według nich w Markecie znajduje się obecnie ponad 10 tysięcy aplikacji, z czego prawie 36% jest płatnych, które niestety dostępne są jedynie w USA i UK. Jest to spowodowane głównie faktem, że Google nie ma pomysłu (albo nie chce się dzielić z nikim zyskami) na płatności za oprogramowanie. Obecnie są one obsługiwane przez googlowską alternatywę dla PayPal – system Checkout.


Warto jednak zwrócić uwagę na dość dużą ostatnio dynamikę publikowania aplikacji w Android Market. Od sierpnia 2008 roku do maja 2009 programiści przygotowali około 2300 programów i gier. Natomiast w przeciągu ostatnich 3-4 miesięcy pojawiło się ponad 8000 nowych aplikacji. Wpływ na to miało zapewne wiele czynników. Jednym z nich było uruchomienie sprzedaży oprogramowania, a także pojawienie się nowych modeli telefonów HTC Magic, HTC Hero, Samsung Galaxy i zapowiedzi wprowadzania na rynek kolejnych.

Jednak do Apple AppStore Android Marketowi nadal daleko. Ciężko nawet stwierdzić, czy kiedykolwiek osiągnie on podobną liczbę dostępnych aplikacji jak konkurent działający na iPhone, czy iPod Touch. Być może sytuacja poprawie się kiedy Google zaprezentuje w końcu odświeżony Android Market, obecny ma zbyt wiele niedociągnięć np. brak wyraźnego podziału na aplikacje płatne i darmowe, brak zrzutów ekranowych oprogramowania, zbyt ograniczony mechanizm oceniania, słaba promocja aplikacji. Poniżej wideo z Android Market jaki znajdzie się w aktualizacji Android Donut 1.6.

Odpowiedź na pytanie, czy na aplikacjach publikowanych w Android Market można zarobić jest banalnie prosta. Otóż można, ale jak pokazują przykłady nawet 250 razy mniej niż w AppStore.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.