W ostatnim lutowym numerze Software Developer's Journal szczególnie zaciekawił mnie artykuł o GWT. Zapewne jest to spowodowane faktem, że moja praca magisterska, która jest właśnie w fazie tworzenia w dużej mierze opiera się właśnie na Google Web Toolkit. Jednak mimo to tekst ten polecam szczególnie, zważywszy na fakt, że znajomość użycia JavaScriptu we współczesnych webaplikacjach (generalnie to ten termin dopiero od około 2 lat ma właściwe odzwierciedlenie w internetowej rzeczywistości) wzrasta.
Artykuł o trochę przewrotnym tytuł "Aplikacje destkopowe" opisuje środowisko, bibliotekę Ext GWT GXT do tworzenia bogatych interfejsów znanych ze standardowych, instalowalnych programów. Autor (Rafał Pietrasik) na jego początku przybliża technologię AJAX i stara się przekonać dlaczego język JavaScript jest niezbędny we współczesnych serwisach WWW. Następnie opisuje bibliotekę GXT, jej możliwości i udogodnienia, z których dzięki niej można skorzystać. Oczywiście później znalazło się omówienie modelu MVC, który jest powszechnie stosowany w projektach wykorzystujących GWT. W tekście nie zabrakło także masy kodu i podpowiedzi. Generalnie artykuł oceniam na duży plus, pewnie spowoduje, że ktoś z czytających zajrzy na stronę projektu.
Tekst powstał przy współpracy z blogvertising.pl.
programowanie, technologie, internet, web, web2.0, startups, google, apple, mozilla, firefox, chrome
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogvertising. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogvertising. Pokaż wszystkie posty
07 lutego 2009
07 grudnia 2008
Porozmawiaj z komputerem
Zgodnie z umową jaką zawarłem z Blogvertising, co miesiąc mam wybrać i opisać jeden z artykułów z Software Developer's Journal. Ostatni numer dostałem około tygodnia temu, ale jakoś nie miałem czasu na czytanie dodatkowych informacji z zakresu IT i to po pracy. W końcu wczoraj zmusiłem się poniekąd do przejrzenia pisma i wybrania ciekawego tematu i co ważne ciekawego tekstu. Wiadomo przecież jak można zepsuć dobry temat dając go do napisania komuś, kto nie zna i nie próbuje się zapoznać z tematyką.
Na początku chciałbym zaznaczyć, że w tym numerze tematycznie zaciekawiło mnie wiele tematów. Jednak gdy miałem zabierać się do czytania, to wartych tego wyczyny było tylko 3-4. Wśród nich wybrałem materiał informacyjno, poglądowo, programistyczny - Porozmawiaj z komputerem, autorstwa Mariusza Jasnogórskiego.
"Komputerów e rozpoznawanie i synteza mowy (ang. Speech Technology) były kiedyś uważane, za technologię dalece futurystyczną, która z pewnością nigdy nie opuści strefy fantastyki naukowej. Tymczasem przez ostatnie 50 lat..."
Tak rozpoczyna się artykuł, w którym autor przedstawia czym jest rozpoznawanie mowy oraz w jakich dziedzinach gospodarki, czy pracy z komputerem jest wykorzystywane. Na początku rozróżnia także, rozpoznawanie, od syntezy mowy. Podaje powszechnie stosowane skróty i oznaczenia. Dobrze, że w tekście znalazły się takie wyjaśnienia.
Autor pisze także, że na rynku istnieją tak na prawdę trzy ciekawe rozwiązania: program firmy Dragon, IBM i biblioteki zawarte w Windows Speech Recognition.
Kolejny etap to opis biblioteki SAPI, czy SpeechAPI wykorzystywanej w Windows Vista i najlepszego według autora rozwiązania. Do dyspozycji mamy także dwa listingi, które w prosty sposób pokazują jak wykorzystać API w programowaniu w Windows.
W przyszłym numerze z chęcią przeczytałbym rozwinięcie tematu i opis jakiegoś większego projektu z wykorzystaniem rozpoznawania i syntezy mowy. To co znalazło się w tym wydaniu to tylko część, dzięki której ktoś może zainteresować się ST.
PS. To, że mam opisać artykuł i dostaję za to prenumeratę, nie znaczy wcale, że w numerze znajdzie się taki, który zasłuży na pozytywną opinię. Dlatego też nie dodaje do tego wpisu informacji o tym, że artykuł jest sponsorowany (czytaj. napisany według wskazań reklamodawcy).
Na początku chciałbym zaznaczyć, że w tym numerze tematycznie zaciekawiło mnie wiele tematów. Jednak gdy miałem zabierać się do czytania, to wartych tego wyczyny było tylko 3-4. Wśród nich wybrałem materiał informacyjno, poglądowo, programistyczny - Porozmawiaj z komputerem, autorstwa Mariusza Jasnogórskiego.
"Komputerów e rozpoznawanie i synteza mowy (ang. Speech Technology) były kiedyś uważane, za technologię dalece futurystyczną, która z pewnością nigdy nie opuści strefy fantastyki naukowej. Tymczasem przez ostatnie 50 lat..."
Tak rozpoczyna się artykuł, w którym autor przedstawia czym jest rozpoznawanie mowy oraz w jakich dziedzinach gospodarki, czy pracy z komputerem jest wykorzystywane. Na początku rozróżnia także, rozpoznawanie, od syntezy mowy. Podaje powszechnie stosowane skróty i oznaczenia. Dobrze, że w tekście znalazły się takie wyjaśnienia.
Autor pisze także, że na rynku istnieją tak na prawdę trzy ciekawe rozwiązania: program firmy Dragon, IBM i biblioteki zawarte w Windows Speech Recognition.
Kolejny etap to opis biblioteki SAPI, czy SpeechAPI wykorzystywanej w Windows Vista i najlepszego według autora rozwiązania. Do dyspozycji mamy także dwa listingi, które w prosty sposób pokazują jak wykorzystać API w programowaniu w Windows.
W przyszłym numerze z chęcią przeczytałbym rozwinięcie tematu i opis jakiegoś większego projektu z wykorzystaniem rozpoznawania i syntezy mowy. To co znalazło się w tym wydaniu to tylko część, dzięki której ktoś może zainteresować się ST.
PS. To, że mam opisać artykuł i dostaję za to prenumeratę, nie znaczy wcale, że w numerze znajdzie się taki, który zasłuży na pozytywną opinię. Dlatego też nie dodaje do tego wpisu informacji o tym, że artykuł jest sponsorowany (czytaj. napisany według wskazań reklamodawcy).
01 listopada 2008
Reklama na blogach
Większość reklam jakie można spotykać na blogach, to reklamy kontekstowe. Są one mało inwazyjne, bo ich treść jest dostosowana do tekstów znajdujących się na danej stronie. Jednak jeśli spojrzymy na zarobki, to nie jest to najbardziej efektywny sposób przypływu gotówki. Znacznie lepiej jest znaleźć sponsora (jednego lub kilku) dla strony. Problem w tym, że reklama kontekstowa jest dostępna niejako od ręki, a znalezienie sponsora graniczy z cudem (trzeba mieć oglądalność na poziomie kilku tysięcy unikalnych odwiedzin). Dobrym rozwiązaniem tych problemów może być (będę testować) oferta serwisu LinkLift.
Kiedyś słyszałem już o tym przedsięwzięciu, ale teraz za sprawą tekstu Krzysztofa Trynkiewicza w Software Developer's Journal postanowiłem bliżej zainteresować się ofertą. Aby rozpocząć korzystanie z serwisu należy zarejestrować się w serwisie - dawno nie widziałem tak dobrze przygotowanego formularza, w którym wszystko jest dokładnie wyjaśnione i zaprojektowane. Warto w tym momencie dodać informację, że pieniądze z LinkLift przesyłane są za pomocą PayPal.
Po akceptacji e-maila informującego o założeniu konta, należy dodać naszą stronę do serwisu i poczekać na propozycję reklam i wycenę linków. Jeśli zaakceptujemy warunki to pozostaje już tylko instalacja skryptu, wyświetlanie reklam i inkasowanie gotówki na konto. Chyba, że wcześniej przez reklamy internauci zrezygnują z czytania informacji na twojej stronie:)
PS. Warto zainteresować się także ofertą firmy Brand New Media właściciela serwisu Blogvertising.pl. Jest to firma pośrednicząca pomiędzy reklamodawcami, a blogerami. Udostępnia on podobną funkcjonalność jak LinkLift tyle, że na stronach wyświetlane są nie linki, ale buttony w rozmiarze 125x125 (patrz prawy górny róg strony).
O tekście:
W tekście Krzysztofa Trynkiewicza znajdziesz informacje o tym jak dodatkowo zarobić na reklamie i dlaczego reklama kontekstowa jest mało efektywna. Poza tym dowiesz się jak działa serwis LinkLift, jak wyceniane są linki i w jaki sposób zainstalować skrypt na swojej stronie. Krzysztof wspomina także o tym jakie możemy mieć zarobki z Programu partnerskiego. Według mnie w tekście zabrakło pokazania praktycznego przykładu i opisu serwisu. Zostało to potraktowane trochę po macoszemu.
Kiedyś słyszałem już o tym przedsięwzięciu, ale teraz za sprawą tekstu Krzysztofa Trynkiewicza w Software Developer's Journal postanowiłem bliżej zainteresować się ofertą. Aby rozpocząć korzystanie z serwisu należy zarejestrować się w serwisie - dawno nie widziałem tak dobrze przygotowanego formularza, w którym wszystko jest dokładnie wyjaśnione i zaprojektowane. Warto w tym momencie dodać informację, że pieniądze z LinkLift przesyłane są za pomocą PayPal.
Po akceptacji e-maila informującego o założeniu konta, należy dodać naszą stronę do serwisu i poczekać na propozycję reklam i wycenę linków. Jeśli zaakceptujemy warunki to pozostaje już tylko instalacja skryptu, wyświetlanie reklam i inkasowanie gotówki na konto. Chyba, że wcześniej przez reklamy internauci zrezygnują z czytania informacji na twojej stronie:)
PS. Warto zainteresować się także ofertą firmy Brand New Media właściciela serwisu Blogvertising.pl. Jest to firma pośrednicząca pomiędzy reklamodawcami, a blogerami. Udostępnia on podobną funkcjonalność jak LinkLift tyle, że na stronach wyświetlane są nie linki, ale buttony w rozmiarze 125x125 (patrz prawy górny róg strony).
O tekście:
W tekście Krzysztofa Trynkiewicza znajdziesz informacje o tym jak dodatkowo zarobić na reklamie i dlaczego reklama kontekstowa jest mało efektywna. Poza tym dowiesz się jak działa serwis LinkLift, jak wyceniane są linki i w jaki sposób zainstalować skrypt na swojej stronie. Krzysztof wspomina także o tym jakie możemy mieć zarobki z Programu partnerskiego. Według mnie w tekście zabrakło pokazania praktycznego przykładu i opisu serwisu. Zostało to potraktowane trochę po macoszemu.
06 października 2008
Rezygnacja z Woopry
22 września zrezygnowałem ze statystyk prowadzonych w Clicky. Podałem wtedy dwa powody mojego postępowania wśród nich jednym było przystąpienie do programu Blogvertising, drugim fakt, że Clicky każe płacić za wszystkie ciekawe funkcjonalności (te które np. GA czy wspomnianym Blogvertising są bezpłatne).
Wczoraj postanowiłem także zrezygnować z serwisu Woopra, zapowiadanego jako rewolucja w statystykach ery web2.0. Trochę zawiodłem się na jego możliwościach. Poza ciekawym wyglądem i możliwością śledzenia on-line internautów, ich tagowaniem i możliwością rozmowy on-line z internautami oglądającymi stronę nie znalazłem nic co mogłoby mnie zatrzymać, przy tym serwisie. Co ciekawe ostatnio pojawiły się niezidentyfikowane problemy i niektóre dane po prostu nie były logowane i wyświetlane. Miałem także problemy załadowaniem całej strony, bo połączenie wieszało się na serwerach Woopry.
Generalnie serwis jest poprawny i nawet urzeka wykonaniem interfejsu, warto z niego skorzystać jeśli nie potrzebujemy rozbudowanego systemu statystyk i zależy nam na statystykach on-lin (ja doszedłem do wniosku, że mi to jednak nie jest potrzebne).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
O mnie
- volfen
- Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.


