Pokazywanie postów oznaczonych etykietą htc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą htc. Pokaż wszystkie posty

28 września 2009

Rysa na Google

android_logo Wczoraj Google obchodził 11-lecie istnienia. Dotychczas kalifornijska firma jawiła się nam wszystkim jako nieliczna, która pozostawała otwarta na internautów, realizowała ich marzenia, dostarczała oprogramowanie, którego wszyscy potrzebujemy, nie wdawała się w spory i krzewiła kulturę opensource. Jednak od poprzedniego tygodnia na wizerunku Google powstaje duża rysa. Wszystko za sprawą informacji jaką dostali deweloperzy niezależnie rozwijający ROMy AndroidOS - oprogramowania, systemu operacyjnego, który działa na telefonach Era/HTC G1, HTC Hero, Samsung Galaxy i podobnych. Google użył sądowego nakazu zaprzestania prac m.in. wobec Steve'a Kondika, znanego jako Cyanogen, twórcy najpopularniejszej (zainstalowało ją ponad 30 tysięcy użytkowników, w tym ja) modyfikacji Androida – CyanogenMod.

Niestety błędem w oczach Google jaki popełnił Cyanogen było rozpowszechnianie mobilnego systemu, który de facto udostępniony jest na otwartej licencji, z własnościowymi aplikacjami firmy: Gmail, Talk, Market i YouTube. Co ciekawe CyanogenMod rozwijany jest od od wielu miesięcy, jednak dopiero teraz Google dopatrzył się uchybień. Być może sytuacja ta spowodowana jest naciskiem ze strony producentów telefonów z Androidem, jak również operatorów telefonicznych. Należy zaznaczyć, że w celu instalacji alternatywnego modu należy najpierw złamać zabezpieczenia telefonu, co później umożliwia instalację dowolnych aplikacji w tym płatnych (oczywiście za darmo).

cyanogenmod_logoWniosek Google wywołał burzę wśród niezależnych programistów, ale Steve Kondik przyznał się do błędu i wyjaśnił sprawę na swojej stronie. Po rozmowach z Google okazało się, że nie jego prawnicy nie życzą sobie, by CyanogenMod rozpowszechniany był z aplikacjami Google, które nie zostały opublikowane na wolnej licencji, są własnością Google i tylko firma może decydować o ich użyciu. W związku z tym faktem, Cyanogen zapowiedział, że przygotuje odpowiednią wersję ROMu pozbawioną aplikacji Google, które zostaną zastąpione przez darmowe odpowiedniki. Dodatkowo deweloper zapowiedział, że opracuje program, który pozwoli na przygotowanie kopii zapasowej aplikacji Google i ich późniejsze (po instalacji ROMu) przywrócenie. Wygląda na to, że sprawa wyjaśni się szybciej niż można było się spodziewać. Co ciekawe w internecie, głównie na Twitterze można znaleźć głosy, w których programiści Google wypowiadają się o Cyanogenie i jego pracy bardzo pozytywnie, tak więc widać, że zlecenie na Kondika powstało gdzieś w dziale prawnym.

Jest jeszcze jedno wyjście z całej sytuacji. AndroidOS, zawiera nie tylko aplikacje Google, ale również kod przygotowany przez firmę, który również może zostać zamknięty. Dlatego w zalążku jest już projekt przygotowania w pełni otwartego systemu operacyjnego Android. Problemem jednak jest ilość kodu, który trzeba by było przepisać. Rozwiązanie Cyanogena wydaje się lepsze, nie chcemy przecież by z CyanogenMod powstał kolejny ReactOS rozwijany przez lata system operacyjny, który ma być otwartą alternatywą dla Windows VIsta.

Nie mniej pierwsza i nie ostatnia rysa na Google powstała, kolejnymi mogą być coraz częstsze problemy z dostępem do usług internetowych firmy, czy sprawa upubliczniania treści dokumentów z serwisu Google Dokumenty.

Dodatkowo przygotowałem dla Ciebie inne artykuły:

Google Chrome 5.0
Android Market – czy można w nim zarobić?
Era G1 z Androidem - moja recenzja

24 czerwca 2009

Dlaczego HTC Magic w Polsce nie jest tak magiczny jak za granicą

htc_magicHTC Magic nazywany wcześniej G2 od 15 czerwca jest dostępny w sieci Orange dla klientów indywidualnych i biznesowych. Jednak oprócz osób zainteresowanych nikt nie wie o istnieniu tego modelu. Dziwi mnie fakt, że tak duży i doświadczony operator jakim wydaje się być Orange na fali rosnącej popularności smartfonów z Androidem nie zainwestował w promocję modelu. Nie mówię nawet o bilbordach na ulicach, czy reklamie w telewizji, ale o tym, by chociaż na własnej stronie zajawić pojawienie się nowego smartfona, który jak spojrzeć za zachodnią granicę, bije rekordy popularności (niedawno znaleźć można było informację o sprzedaży 1 mln. urządzeń). W tym postępowaniu dziwię się, również firmie HTC, która podpisała taką umową, która nie zapewnia, im wystarczającej sprzedaży.

A może to ja się mylę i HTC Magic sprzedaje się, jak świeże bułeczki albo chociażby, tak jak Era G1 w ubiegłym roku? Niestety, do takich danych nie każdy ma dostęp. Z chęcią zatem oczekuję kolejnych telefonów wyposażonych w Androida. W erze na bank coś się znajdzie (obstawiam Samsunga), ale może włodarze Play również postaraliby się o ciekawy model wywołujący nie małe emocje.

Swoją drogą ciekawe, czy iPhone 3GS pojawi się tylko w Erze i Orange, czy może także i w innych sieciach?

29 maja 2009

20 telefonów do końca roku i HTC Magic w Polsce

W ubiegłym tygodniu New York Times poinformował o możliwości pojawiania się jeszcze w tym roku od 18 do 20 telefonów działających pod kontrolą systemu Android. Dla przypomnienia na razie na rynku dostępne są HTC G1 i HTC Magic. Co ważne nie są to tylko przewidywania, ale sprawdzona informacja pozyskana od Andiego Rubina, szefa działu mobilnego w Google. Według niego 2009 będzie rokiem Androida.
Smartfony pojawią się w trzech konfiguracjach:
- bez aplikacji Google,
- z aplikacjami, ale o niskim stopniu integracji (co oznacza zapewne, że nie trzeba będzie zakładać konta na serwerach Google),
- jako tzw. gPhone'y, czyli w pełnie zintegrowane z Google i jego usługami, tak jak do tej pory dystrybuowany jest HTC G1 (w naszym kraju Era G1).

W Polsce do tej pory jedynym operatorem sprzedającym G1 było PTC, czyli Era/Heyah. Teraz do walki o klienta dołącza się także Orange, który już 4 czerwca ma zamiar skusić nowych i dotychczasowych abonentów specjalną ofertą z HTC Magic. Będzie on sprzedawany z planami taryfowymi w ramach oferty Orange dla Firm. Klienci biznesowi prócz tradycyjnych usług, dostaną też pakiet 1 GB na transmisję danych. Na użytkowników indywidualnych HTC Magic będzie dostępny w istniejących planach taryfowych z opcją (raczej niezbędną do działania) dokupienia oferty Orange Free. W tym miejscu warto zaznaczyć, że jeśli Orange nie zmieni cen z dostęp do internetu, to przygotowywana oferta będzie bardzo nieatrakcyjna. W tym momencie za transmisję 50kB trzeba płącić, aż 25 groszy. Dla porównania w Heyah jest to 2 gr za 100kB. Jednak stosowne obliczenia, będzie można wykonać dopiero po ogłoszeniu oferty.

26 maja 2009

AT&T i telefon z Androidem od HTC

W końcu doczekaliśmy tej chwili, kiedy AT&T - jedyny operator oferujący iPhone'a w Stanach Zjednoczonych, zamierza wprowadzić do swojej oferty także telefon działający pod kontrolą systemu operacyjnego Android. Ta i podobne akcje tylko dowodzą ekspansji tego systemu i wróżą jego dużą popularność w tym roku. Smartfonem, o którym mowa ma być HTC Lancaster, który jesy połączeniem obecnych na rynku HTC G1 (wysuwana klawiatura QWERTY) i HTC Magic (ogólny wygląd). Premiera telefonu została zapowiedziana na dzień trzeciego sierpnia.
Oprócz wyglądu nowy model HTC, będzie się wyróżniać obsługą sieci HSDPA, odbiornikiem A-GPS , 3Mpx aparatem/kamerą, ekranem 2,8 QVGA i obsługą Bluetootha i USB w wersjach 2.0. Czy telefon będzie dostępny także w jakiejść z polskich sieci? Jeśli do tego dojdzie to najpewniej będzie to Orange lub Era. 
Grafika pochodzi z serwisu EngadgetMobile.

11 maja 2009

HTC G1 v2 aka Bigfoot będzie piękny

Niedługo kończy mi się kontrakt z operatorem komórkowym. Postanowiłem zatem, że w końcu będę mieć okazję zakupu na własność (test HTC G1) telefonu z Androidem. Jeszcze tydzień temu byłem zdecydowany, na HTC Magic, który w wielu porównaniach wypada znacznie lepiej niż iPhone. Jednak pod koniec ubiegłego tygodnia i dodatkowo w weekend zostałem skutecznie zbity z wcześniejszych pomysłów. Co się takiego wydarzyło? W sieci pojawiły się najpierw informacje o wprowadzaniu nowego modelu HTC G1 v2, a następnie jego pełnowymiarowe zdjęcie - w pełnej rozdzielczości do zobaczenia na portalu Boy Genius Report.


Z ciekawych informacji:
- telefon będzie dostępny w październiku tego roku w USA (w Europie patrząc na HTC Magic, może być szybciej);
- smartfon będzie mieć pełną klawiaturę QWERTY schowaną pod przesuwanym ekranem;
- HTC G1 Bigfoot będzie kosztował około 150 dolarów w dwuletnim kontrakcie.

05 maja 2009

HTC G1 zmienia się w wielką stopę (BigFoot)


W wielu branżowych serwisach o technologiach mobilnych pojawiła się informacja o nowych smartfonach z systemem Android jakie pojawią się w tym roku na rynku amerykańskim (a także prawdopodobnie i europejskim). Niestety nie wszystkie pozycje zostały ujawnione, ale te o których wiadomo są bardzo interesujące.

Na początku należałoby wspomnieć, że obecny rok został podzielony na sześć okresów:
- zima: od 26 grudnia 2008 do 3 marca 2009;
- wiosna: od 4 marca do 12 maja;
- lato: od 13 maja do 14 lipca;
- powrót do szkoły: od 15 lipca do 8 września;
- jesień: od 9 września do 3 listopada;
- święta: od 4 listopada do 31 grudnia.

O ile w dwóch pierwszych okresach mało się działo, o tyle od lata, które zaczyna się już za 8 dni powieje nowościami. Pierwszą z nich jest premiera G2 (HTC Sapphire aka HTC Magic) i w związku z tym zmiana ceny G1 i G2 na odpowiednio 149 i 179 dolarów. Być może telefon pojawi się także w ofercie sieci Polkomtel operatora Plusa, Sami Swoi i 36.6.


Następnie w okresie powrotu zostanie zakończona sprzedaż HTC G1 w wersji pierwszej, a w zamian pojawi się HTC G1 v2, ze względu na wygląd nazwany już przez media BigFoot. Jak można wywnioskować z słabej jakości grafiki nadal będzie on dostępny z fizyczną klawiaturą, ale będzie ona znacznie większa, dzięki temu, że przesuwana będzie cała cześć z ekranem. Warto także zaznaczyć, że będzie on miał znacznie bardziej zaokrągloną obudowę i według mnie będzie przypominać OpenMoko.

Kolejnym jest premiera pierwszego telefonu z Androidem firmy innej niż HTC. Będzie to Samsung Houdini znany także jako Samsung i7500. Oczywiście w kolejnych okresach będą prezentowane nowe telefony, jednak nie zostały one ujawnione. Być może będzie to coś ze stajni Sony Ericsson.

04 maja 2009

Już niedługo Plus w rękach Vodafone

Portal Gazeta.pl za informacją z PAP poinformował o możliwości przejęcia spółki Polkomtel (właściciela marek Plus, Sami Swoi i 36.6) przez koncern Vodafone. Podobno główny akcjonariusz polskiej sieci telekomunikacyjnej PKN Orlen chce sprzedać swoje udziały, aby zwiększyć zysk za ten rok, który wnioskuję, że w obliczu kryzysu może być niższy.

Na tym etapie rozmów trwają negocjacje z innymi udziałowcami takimi jak: KGH Miedź, Węglokoks i PGE. Jeśli się nie powiodą PKN w czerwcu sprzeda pakiet akcji Polkomtela samodzielnie. Vodafone ma 25 procent udziałów w spółce.

Co to oznacza dla konsumentów? Prawdopodobnie niewiele, choć według mnie więcej może być korzyści niż strat. Powinny pojawić się u nas modele, które Vodafone wprowadza w innych krajach np. HTC Magic, łatwiej im jako koncernowi negocjować ceny u producentów telefonów, itd. Ja z niecierpliwością czekam na zmiany, bo jak pewnie każdy zauważyłem, że Plus poza poziomem reklam zaczyna odstawać ofertą urządzeń w porównaniu do pozostałych graczy.

23 marca 2009

Po testach HTC Touch HD

Zakończyłem właśnie testy HTC Touch HD, telefonu stylizowanego w wyglądzie na iPhone'a.

Muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowany, szczególnie po używaniu przez kilka tygodni poprzedniego modelu firmy, tj. HTC Touch 3G. Co prawda ekran jest dużo większy i dzięki temu rozdzielczość jest bardziej odpowiednia do przycisków i wodotrysków systemowych. Do wad telefonów musiałbym dodać także słabe kolory ekranu, które w porównaniu właśnie z 3G są znacznie bledsze, mniej nasycone. Warto także wspomnieć o baterii, którą trzeba częściej ładować niż w innych modelach. Nie należy zapominać także o rozmiarach i wadze, Touch 3G to to nie jest:)
Z kolei do plusów, oprócz wspomnianego rozmiaru ekranu, trzeba zaliczyć oddzielne wyjście na słuchawki i w miarę szybko działający system. Poza tym telefon obsługuje się w miarę wygodnie. Można nim sterować bez użycia rysika, także za pomocą palców.
Na koniec jeśli miałbym podsumować, to jednak wybrałbym 3G zwłaszcza, że za HD trzeba zapłacić około 2500 tysiąca złotych. Za tyle to jednak wybrał bym iPhone'a.

PS. W kolejnym odcinku telefonowym opiszę w 3 zdaniach odczucia w używaniu produktów firmy TellForceOne sygnowanych logo MyPhone.

10 marca 2009

Jedyny telefon z Windows Mobile, który daje radę

Dzięki uprzejmości HTC mogłem przetestować kolejny telefon z serii Touch, tj. model 3G. Pierwsze co mnie uderzyło po otwarciu pudełka to rozmiar - nie pamiętałem wymiarów ze specyfikacji - smartfona. 3G okazał się małym (wymiary: 102 x 53,6 x 14,5 mm) i zgrabnym urządzeniem o zaskakująco niewielkim ciężarze, tylko 96 gramów. Kolejnym plusem jest wyświetlacz TFT LCD typu Sensitive o liczbie kolorów równej 65k. Dzięki niemu barwy są na prawdę żywe i zbliżone do naturalnych. Dodając do tego ciekawy wygląd, można śmiało stwierdzić, że Touch 3G może się podobać.
Niestety jak każdy sprzęt nie jest idealny i do minusów jakie widać już na początku można zaliczyć mały jak na dzisiejsze realia wyswietlacz (tylko 2,8 cala przy rozdzielczości QVGA). Trudności może także sprawiać interfejs sterujący d-pad, który składa się z cienkiej krawędzi kwadratu.

Jednak jeśli uruchomimy już telefon to za nic nie bedziemy chcieli z niego rezygnować. Po pierwsze jest to jedyny telefon z systemem Windows Mobile, który daje radę i działa na prawdę szybko. Z pewnoscią jest to związane z wydajnym procesorem Qualcomm MSM7225 o częstotliwosci 528 MHz i pamięcią RAM, której jest 192 MB. Z danych specyfikacji warto wspomnieć także o module sieci bezprzewodowej w standardzie 802.11 b/g, module GPS i telefonii 3G. Jednak prawdziwą potęgą Touch 3G jest wytrzymanie na bateriach. Ten telefon przy standardowym użytkowaniu (rozmowy + internet) jest w stanie bez naładowania działać 2-3 dni, a to jak na smartfon jest bardzo dobrym wynikiem.

Do tego należy dodać dobrze wyposażony programowo Windows z nakładką TouchFLO 3D. Problemem może być natomiast brak klawiatury fizycznej na korzyść wirtualnej. Niektórym jej użycie może sprawić duże trudności. Jeśli jednak ja miałbym polecać telefon firmy HTC to na pierwszym miejscu stawiam jak na razie Touch 3G.

Polecam także przeczytanie innych tekstów o telefonach:
Zabawa w smartfon - HTC Touch Pro
Wieczorna opowieść o Era G1 aka gPhone

19 lutego 2009

Zabawa w smartfon - HTC Touch Pro

Kilka tygodni temu rozpocząłem zabawę z pierwszym smartfonem działającym pod kontrola nowego systemu stworzonego z myślą o urządzeniach mobilnych, czyli Androidem. Owym aparatem był oczywiście G1, który jak już dwa razy wcześniej pisałem wywarł na mnie wrażenie podobne do tego jakie ogarnęło mnie gdy pierwszy raz zobaczyłem iPhone'a.

Jednak ostatnio dane mi było przetestować także inny model firmy HTC - telefon TOUCH PRO (nota bene działający pod kontrolą Windows Mobile 6.1), który od jesieni ubiegłego roku zdarzył się już zadomowić na naszym rynku. Otóż z ciekawostek technicznych wspomniany smartfon o wymiarach 102x51x18 mm wyposażony został w fizyczna klawiaturę typu QWERTY, duży dotykowy wyświetlacz (rozdzielczość 480x640) i rysik. Poza wymienionymi standard Touch Pro nie odbiega od pozostałych modeli firmy, zatem śmiało mogę przejść do własnych odczuć na temat aparatu, które zmusiły mnie do napisania tej notki.

Pierwsze odczucie na temat telefonu, to to że jest niesamowicie gruby i do tego bardzo ciężki. Na pewno nie nadaje się do noszenia w kieszeni koszuli, czy marynarki, do spodni też raczej nie bo jest zbyt duży, tak więc pozostaje chowanie go do teczki, torby, plecaka, itd... co jest raczej mało wygodne w przypadku odbierania rozmów. Nie mówiąc już o samym prowadzeniu rozmowy, bo Pro jest po prostu mało wygodny. Negatywnym nawiązaniem do wygody użycia może być także szybkość działania Windows Mobile 6.1 na tym smartfonie, która jest tragiczna. Jeśli ktoś raz w życiu miał w ręce iPhone'a, czy HTC G1, to uruchamiając Pro będzie mieć wrażenie jakby usiadł przed pecet wyposażony w Pentium 133MHz. Należałoby także wspomnieć o jakości rozmów, która także pozostawia wiele do życzenia zwłaszcza jeśli korzystamy z zestawu głosnomówiącego. Podobny stan występuje także w połączeniach z wykorzystaniem sieci 3G. Byłbym zapomniał o bardzo ważnym uchybieniu. Otóż wszystkie telefony HTC promują własne wejście na słuchawki, przez USB, jakby nie mogli skorzystać, ze standardowego mini-jacka. Dobrze, że choć na odbywającym się właśnie kongresie mobilnej technologii w Barcelonie ustalono, że będzie jeden standard ładowarek. Może jednak należałoby przyjąć także jeden standard dla słuchawek.

Podsumowując niestety HTC Touch Pro jest dosłownie pisząc toporną cegłówką i cieszę, że został już zastąpiony nowym i eleganckim modelem Pro2. Ewentualnie zamiast niego można wybrać rewelacyjny HTC Touch 3G o którym w najbliższym czasie. Ale na pewno nie kupujcie HTC Touch Pro.

PS. Na plus HTC Touch Pro mogę zaliczyć wygodną klawiaturę i jakość baterii.
PS2.Teraz wszyscy czekamy naG2.

19 stycznia 2009

Wieczorna opowieść o Era G1 aka gPhone

Dzisiaj PTC (Era i Heyah) w końcu potwierdziły plotki i poinformowały o wprowadzeniu na polski rynek telefonów modelu HTC G1 (tzw. gPhone'a), który będzie występować w ofercie pod nazwą Era G1. Co ciekawe, według wcześniejszych zapowiedzi nazwa G1 w Europie miała być przemianowana na Dream.

Pytanie, co takiego fajnego jest w tym telefonie skoro media piszą o nim prawie z taką samą częstotliwością, co o iPhonie. Z pewnością nie jest to jego wyposażenie, które jest raczej standardowe jeśli popatrzymy na modele firmy HTC. Chodzi tutaj o coś zupełnie innego.

Po pierwsze jest to, jak na razie jedyny działający i co za tym idzie premierowy smartfon z zupełnie nowym systemem operacyjnym (nie związanym z Symbianem, Palmem, RIM, czy Microsoftem, a tym bardziej z Apple), który de facto został w dużej mierze przygotowany przez programistów zatrudnionych w Google! Tak, gigant reklamowy często zbywał nas i karmił nieprawdą odpowiadając na pytania, czy pracuje nad własnym systemem operacyjnym.
Po drugie, jest to kolejny po iPhonie telefon jaki znam, który ma ekran pojemnościowy. Determinuje to budowę interfejsu użytkownika, który jest znacznie przyjemniejszy w użyciu (ci którzy mieli w ręku iPhone'a wiedzą o czym piszę). Do jego obsługi nie potrzebny jest rysik, nie trzeba przyciskać ekranu, a przewijanie odbywa się płynnie bez przypadkowego uruchamiania aplikacji.
Po trzecie, za G1 już teraz stoi rzesza programistów zarówno niezależnych, skupionych wokół Android Market, a także tych należących do firm wchodzących w skład organizacji Open Handset Alliance zarządzającej kodem Androida. A zapewne będzie ich przybywać z każdym miesiącem, kiedy we wspomnianym Markecie będzie można rozpowszechniać aplikacje. Zwiększy się także liczba programistów pracujących nad rozwojem samego systemu, bowiem już teraz trwają prace (w tym momencie należy dodać, że udane) nad jego przeniesieniem na inne platformy mobilne (czytaj X86, czyli m.in. netbooki).

Skoro przeczytaliście już 3 punkty przemawiające za Androidem, chciałbym was poinformować także o moich odczuciach, jakie miałem w trakcie używania telefonu. Na początek zaznaczę, że specyfikacji nie będę wymieniać, możecie ją znaleźć pod adresem www. W zasadzie należałoby zacząć, że po otworzeniu pudełka z telefonem G1 na twarzy pojawia się uśmiech, który znika dopiero kiedy kładziesz się spać. W trakcie uśmiechania się aktywujesz telefon, wprowadzasz dane swojego konta Google i zaczynasz zabawę. Obsługa telefonu jest intuicyjna, raczej nie będziesz mieć z nią problemów. Myślę, że nawet łatwiej jest nim sterować niż iPhonem, bo przyciski dostępne na obudowie zawsze zabiorą cię w określone miejsce. Najbardziej genialnym jest z nich trackbar, czy trakcpoint, można nim sterować nie korzystając z ekranu pojemnościowego (np. kiedy nie chcemy pobrudzić naszej zabawki tłustymi palcami). gPhone wyposażono w klawiaturę i tutaj na chwilę uśmiech się zmniejsza, bowiem zastosowanie pełnego układu QWERTY na zbyt małej płaszczyźnie powoduje, że przyciski są bardzo małe i trudne do używania. W tym przypadku bardziej podoba mi się klawiatura wirtualna z iPhone'a, która de facto ma zostać wprowadzona także w kolejnej wersji Androida. Do mojego opisu mogę jeszcze dodać, że dzięki synchronizacji z Google większość aplikacji, jest już skonfigurowana, tak więc od strony oprogramowania, nie musimy się martwić o nic, no może o przekopiowanie kontaktów z karty SIM. Jeśli chodzi o sam telefon to dodałbym kilka uwag dla twórców przyszłego modelu. Rezygnacja z klawiatury fizycznej na korzyść wirtualnej, co spowoduje zmniejszenie gabarytów urządzenia, które nie są zbyt małe. Dodałbym także mocniejszą baterię, tak żeby telefon wytrzymywał chociażby 2 pełne dni używania.

Ale ogólnie podsumowując G1 to fajna zabawka i myślę, że w naszym kraju będzie równie popularna co iPhone, albo nawet bardziej. Ja jednak poczekam na drugą wersję G2 lub telefony innych producentów (swoje modele zapowiedziały już Motorola, czy Samsung).

Więcej możecie przeczytać na stronie www.nextmag.pl.

13 października 2008

1,5 miliona zamówionych egzemplarzy HTC G1 aka gPhone

Wygląda na to, że Google i T-Mobile jednak osiągną sukces w sprzedaży pierwszego telefonu z systemem Google Android. Mimo tego, że premiera urządzenia wyznaczona jest na 22 listopada oczywiście października, to już ustawiają się po niego kolejki dystrybutorów, którzy zamówili już blisko 1,5 miliona G1 aka HTC Dream.

Te liczby mogą rodzić pewne pytania, a jedno przede wszystkim. Czy gPhone dogoni w sprzedaży iPhone? Na tym etapie jest to mało prawdopodobne i to nie tylko dlatego, że Apple w tym roku osiągnęła już sprzedaż na poziomie 10 milionów urządzeń, ale także dlatego, że tak na prawdę nie wiadomo jak telefon HTC i Google będzie odebrany na rynku. Należy poczekać na wrażenia użytkowników i choć wydaje się, że system Android jest doskonale przygotowany do walki z iPhone OS, to jednak wszystkie telefony, które ukazały się na rynku i były okrzyknięte jako konkurencja dla iPhone'a niczym nie zachwyciły. Powiem więcej, wielu z tych konkurentów nigdy nie powinno było ujrzeć światła dziennego, a pojawiły się na rynku, tylko na fali popularności telefonu Apple.

19 września 2008

HTC Dream G1 aka gPhone na wolności

Prędzej, czy później musiało do tego dojść - zdjęcia gPhone'a w "naturalnym środowisku" wypłynęły na szerokie wody internetu. Trzeba przyznać, że telefon wygląda całkiem, całkiem. Ciekawe tylko, czy będzie równie prosty i intuicyjny jak iPhone. Myślę, że przekonamy się już 23 września.

Poniższe zdjęcie z serwisu Utterli i obszaru rizzna (rizzn's Discussion):

18 września 2008

gPhone nadchodzi wielkimi krokami -
premiera już 23 września

Zapowiedziane zostały już ceny abonamentowe nowego telefonu marki HTC znanego jako Dream, które ma być pierwszym telefonem wyposażonym w system Google Android. Za urządzenie w dwuletnim abonamencie T-Mobile trzeba będzie zapłacić 199-200$. Wcześniej oczekiwano kwoty rzędu 150$ za kontrakt dwuletni i 400$ bez kontraktu. Jeśli zaproponowana cena rzeczywiście zostanie utrzymana to nie będzie to mocno konkurencyjna oferta, w porównaniu do tej jaką przedstawiło AT&T dla iPhone'a, który na dzień dzisiejszy jawi się jako główny konkurent nowego telefonu HTC.

Rozważania na temat atrybutów nowego systemu, jak i porównywanie go z produktem Apple odłożyć trzeba do momentu wprowadzenia produktu na rynek. Oficjalna premiera oferty T-Mobile dla telefonu HTC Dream z Androidem ma się odbyć 23 września o godzinie 10:30 w Londynie.


Z wielką niecierpliwością czekam na możliwość przetestowania urządzenia z nowym systemem, którego jedną z głównych zalet będzie możliwość instalacji na wielu różnych telefonach jak odbywa się to w przypadku standardowych systemów operacyjnych.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.