Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeglądarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeglądarki. Pokaż wszystkie posty

01 marca 2010

Jak ważny jest wybór przeglądarki?

Już wkrótce prawie 200 milionów użytkowników Internetu w Unii Europejskiej zostanie postawionych przed ważną decyzją wyboru przeglądarki, z której zechcą korzystać. Przeglądarka jest dzisiaj jednym z najważniejszych programów komputerowych, jest soczewką, przez którą patrzymy na świat cyfrowy oraz medium, które łączy, pomaga uczyć się, dzielić i współpracować z innymi ludźmi. Przeglądarka internetowa jest też kluczowa dla ochrony naszej prywatności w Sieci i dla zapewnienia bezpieczeństwa.

W nadchodzących miesiącach Państwa czytelnikom korzystającym z Internet Explorera zostanie po raz pierwszy wyświetlony tzw. Ekran Wyboru Przeglądarki. Dlatego apelujemy o pomoc w poszerzeniu wiedzy na ten temat wśród czytelników przed podjęciem tej decyzji tak, aby była ona u każdego jak najbardziej świadoma.

Jakie jest tło obecnej sytuacji?
W grudniu 2009 po trwających lata negocjacjach, Komisja Europejska zawarła porozumienie z Microsoftem (http://europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=IP/09/1941&format=HTML&aged=0&language=EN>) w sprawie łączenia przeglądarki Internet Explorer z systemem operacyjnym Windows. Jednym z następstw niniejszego porozumienia ma być dostarczenie użytkownikom Internet Explorer'a w europejskiej strefie ekonomicznej (na platformach Windows 7, Vista oraz XP) specjalnej aktualizacji, która zawierać będzie Ekran Wyboru Przeglądarki pozwalający wybrać alternatywne do IE rozwiązania.

Ponieważ wielu użytkowników nie jest obecnie świadomych znaczenia przeglądarki, jako narzędzia pośredniczącego w tym jak doświadczają Internetu, można spodziewać się, że w momencie konfrontacji z Ekranem Wyboru Przeglądarki będą oni zaskoczeni i zagubieni. Naszym zdaniem, mając na uwadze olbrzymi wpływ, jaki na życie ludzi ma dzisiaj Internet, na mediach spoczywa odpowiedzialność informowania konsumentów nie tylko o tym, jaki mają oni wybór przeglądarek, ale też dlaczego ich wybór ma znaczenie dla nich samych oraz dla przyszłego rozwoju Internetu.

Poniżej prezentuję List Otwarty podpisany przez Mitchell Baker, przewodniczącą fundacji Mozilla i John Lilly, dyrektora generalnego Mozilli:

Nasze wybory określają jakość naszego życia i postrzeganie świata. Nad wieloma z tych wyborów naprawdę poważnie się zastanawiamy, ważąc konsekwencje, myśląc o ich następstwach i wybierając ostrożnie oraz z namysłem.

Dziwi więc to, że większość ludzi na świecie nigdy nie rozważało zainstalowania na swoim komputerze czy w telefonie komórkowym innej przeglądarki – że tak wielu ludzi na co dzień korzysta z przeglądarki domyślnie dostarczanej ze sprzętem.

Jest to poważny wybór, ponieważ przeglądarka internetowa – mając prawie doskonałą wiedzę o wszystkim, co robimy w sieci – stała się jednym z najważniejszych, wymagających obdarzenia zaufaniem użytkownika, elementów naszego nowoczesnego życia. Jest ona obiektywem, przez który patrzymy na wirtualny świat, i medium, za pomocą którego łączymy się, uczymy, dzielimy się i współpracujemy z innymi. Wybrana przez Ciebie przeglądarka jest odpowiedzialna za dostarczenie Ci narzędzi niezbędnych do zarządzania Twoim życiem w sieci oraz ochronę Twojej prywatności i bezpieczeństwo.

Cieszy nas, że pomogliśmy Komisji Europejskiej i Microsoftowi docenić wagę wolności wyboru. Zgodnie z przełomowym porozumieniem, w ciągu najbliższych tygodni i miesięcy mieszkańcy Europy, korzystający z systemu operacyjnego Windows przeznaczonego dla komputerów osobistych i używający domyślnej przeglądarki dostarczanej z tym systemem, ujrzą okno wyboru przeglądarki. Za pomocą tego okna będziesz mieć możliwość wyboru źródła oprogramowania, które, działając w Twoim imieniu, będzie pośredniczyć w Twoich poczynaniach w sieci i pomagać poznawać Twoje wyjątkowe potrzeby i pasje.

Jako międzynarodowa organizacja typu non-profit Mozilla zawsze wierzyła, że wolność w podejmowaniu trafnych wyborów powinna być najważniejszym elementem uczynienia Internetu i świata lepszym miejscem. Takie stanowisko prezentuje poprzez program Mozilla Firefox – darmową przeglądarkę internetową o otwartym kodzie źródłowym, którą wybrało i używa codziennie ponad 350 milionów ludzi na całym świecie. Wszystko, co robimy, opiera się na wartościach wyboru i samostanowieniu – Firefox także.

Wierzymy, że okno wyboru przeglądarki jest ważnym kamieniem milowym pomagającym wielu ludziom przejąć kontrolę nad swoimi poczynaniami w sieci, i mamy nadzieję, że rozmowy na temat poszerzenia i pogłębienia tego procesu będą owocne. Utworzyliśmy witrynę opentochoice.org służącą jako miejsce, w którym możesz porozmawiać o tym, co ten wybór oznacza dla Ciebie. Mamy nadzieję, że w tej dyskusji, jak i innych, zabierzesz głos.

Bez względu na to, czy zdecydujesz się pozostawić obecną przeglądarkę, czy nie, zachęcamy do poszerzenia wiedzy na temat swojej przeglądarki oraz wpływu, jaki ma ona na sposób postrzegania świata przez Ciebie, i dokonania wyboru.

02 stycznia 2010

Atak Google Chrome na Linux i MacOS X

Kilka tygodni temu, po ponad roku od wydania pierwszej testowej wersji dla Windows, udostępniona została oficjalna wersja beta przeglądarki Google Chrome dla różnych dystrybucji linuksowych i systemów z rodziny MacOS X. Niestety, pomimo starań Google, popularność Chroma rośnie bardzo wolno. Według publicznych statystyk umieszczanych przez Clicky (http://getclicky.com) obecnie Chrome ma około 6,5% udziału, dawno już połknęła Operę Browser i jest na równi z Apple Safari. Niemniej od roku udział ten wzrósł niecałe 3% - co jest wynikiem miernym. Kolejny na liście jest Firefox, który na razie jest poza zasięgiem przeglądarki Google.

Tak przedstawia się sytuacja na świecie, w Polsce jest nieco inaczej. Według Gemiusa Chrome w ostatnim tygodniu grudnia miał 3,79% i był czwartą najpopularniejszą przeglądarką, kolejna na liście jest Opera Browser - 10,99%. Niemniej warto zauważyć, że Chrome przeskoczył już popularnością Operę w wersjach 9.x i powoli, acz widocznie pnie się do góry. Pomocne w zdobywaniu nowych użytkowników mają być reklamy w Google, a także w popularnych polskich portalach np. gazeta.pl. Zapewne, udział Chroma zwiększy się również po wydaniu Chrome OS - systemu operacyjnego zaprojektowanego przez Google, którego sercem ma być opisywana przeglądarka.

16 września 2009

Google Chrome 5.0

Tak jak przewidywałem 12 września we wpisie Chrome – rozszerzenia łatwiej dostępne Google po raz kolejny przeskoczył numerację i udostępnił internautom dotychczasową wersję beta. Jeśli zatem korzystasz ze stabilnych wydań to możesz wykonać aktualizację do wersji 3.0 (jak to zrobić czytaj w poradniku). Warto również teraz zastanowić się nad zmianą przeglądarki i instalacją Chrome na dysku. W tym celu odwiedź stronę www.google.com/chrome.

 

W nowej wersji oprócz oczywiście lepszej wydajności i stabilności przeglądarki (która według moich doświadczeń i tak zawiesza się jedynie sporadycznie) zyskasz kilka ciekawych i użytecznych funkcji:

  • szybsze o 25% działanie silnika JavaScript w porównaniu do poprzedniej wersji stabilnej i ponad 150% szybciej od pierwszej publicznej wersji zaprezentowanej we wrześniu ubiegłego roku
  • nowa zakładka/karta/tab startowy umożliwiający szybszy dostęp do często odwiedzanych stron
  • usprawniony Omnibox, górna część okna Chrome, na którą składa się m.in. pasek adresów
  • wsparcie dla HTML5
  • obsługa skórek (jak zainstalować nowy temat graficzny czytaj w poradniku)

Dlaczego jednak tytuł wskazuje na wersję 5? Odpowiedź jest prosta. Google od dłuższego czasu rozwija Chrome w trzech gałęziach stable, beta i dev. Do tej pory były to odpowiednio wydania 2.x, 3.x i 4.x. Zatem skoro obecna beta stała się wersją stabilną, to możemy się spodziewać, że dev będzie betą (4.0), a dev zostanie przeniesiona do gałęzi 5.x. W ten sposób Google dogonił już w numeracji Mozillę Firefox, niedługo przegoni Internet Explorera i szykuje się na Operę 10. Trochę mniej sarkastycznie: programiści Google wykonują na prawdę dobrą pracę i Chrome po roku rozwoju jest szybką i łatwą w użyciu przeglądarką, do której instalacji zachęcam.

 

Poniżej wykresy testów wydajności jakie przeprowadził ghacks.net.

Chrome3stableSunSpider

Chrome3stableV8

13 lipca 2009

Microsoft Gazelle – następca IE, czy Windows?

Po publikacji przez Google informacji o nowym systemie, który już za rok ma być preinstalowany na netbookach, w środowisku IT zawrzało. W internecie pojawiły się spekulacje, jakoby czas publikacji informacji został dobrany celowo, aby wyprzedzić Microsoft, który na poniedziałek (dzisiaj) przygotował ciekawą nowinę. Niektórzy twierdzą, że w Redmond stworzono w końcu w pełni webowego Office, poczekamy, zobaczymy. Na razie wiadomo tyle że Microsoft pracuje nad następcą Internet Explorera i Windows w jednym, który spełniać ma wiele z założeń przedstawionych w informacji o nowym systemie Google (sic!).

Tym projektem ma być przygotowywany w laboratoriach Microsoftu – Gazelle. Według przedstawionych informacji ma być on bezpiecznym systemem operacyjnym, jednak nie takim o jakim wszyscy myślą widząc Windows, ale takim, w którym bez problemu będą działać aplikacje webowe. Na razie został stworzony prototyp programu, który wykonano w języku C# z zastosowaniem platformy .NET Framework i w którym zaimplementowano “stary” silnik Trident z IE.

Tak można, by scharakteryzować większość dostępnych na rynku przeglądarek. Fakt, wszystkie oprócz IE – przed premierą wersji ósmej, kiedy rozmawiałem z przedstawicielem Microsoftu, zapewniał on, że aplikacje wykorzystujące JavaScript nie są istotne z punktu widzenia użytkownika ich przeglądarki. Wygląda zatem, że pogląd inżynierów Microsoftu nie jest spójny. Gazelle ma wyróżniać, nie tylko wydajna obsługa każdej z aplikacji webowych, ale (co w dokumentach zespołu badawczego jest bardzo podkreślane) również bezpieczeństwo. Już teraz Internet Explorer uruchamia każdą stronę w oddzielnym procesie. Nowa przeglądarka Microsoftu idzie dalej (nie da się ukryć, że trochę w stronę Google Chrome) i dodatkowo będzie rozdzielać na procesy dane pochodzące z innych domen. W praktyce technologia ta działać będzie w ten sposób, że każdy element jaki znajdzie się na danej stronie i który nie będzie znajdował się w obrębie jej domeny zostanie uruchomiony w oddzielnym procesie. Już teraz wiadomo, że spowoduje to znaczną konsumpcję pamięci RAM, ale Microsoft twierdzi, że gra jest warta świeczki i że dzięki temu użytkownicy dostaną znacznie bezpieczniejszą i bardziej niezawodną przeglądarkę.

Gazelle ma być skonstruowana tak, żeby uruchamiać się w trybie wirtualnym, piaskownicy (sandbox) i nie odwoływać się bezpośrednio do bibliotek systemu. To innowacyjne podejście również ma wzmocnić bezpieczeństwo systemu i raz na zawsze usunąć możliwość zdalnego uruchamiania kodu przez przeglądarkę. Pytanie tylko, czy kiedykolwiek ujrzymy projekt w środowisku konsumenckim, czy na zawsze pozostanie w laboratorium. Według mnie ciekawym byłoby korzystanie z takiej przeglądarki. Jednak jak dla mnie najbardziej liczy się szybkość ładowania stron i aplikacji. Bezpieczeństwo pozostaje na dalszej pozycji, pewnie dlatego , że uważam się raczej za wyedukowanego internautę.

Dywagacje na podstawie tekstu z serwisu ars technica. Plik PDF od Microsoftu o Gazelle można pobrać ze strony Microsoft Research.

13 stycznia 2009

Skyfire - mobilna przeglądarka

W ciągu grudniowych zawirowań zagubiła mi się gdzieś aktualizacja Skyfire do wersji 0.8.5. Dla tych, którzy nie kojarzą projektu, za Wikipedią:
Skyfire is a mobile web browser for Windows Mobile 5 and 6 and Symbian S60 v3. It is currently in open beta testing. It is the first browser software for Windows Mobile which can view Adobe Flash content and streaming video. In Skyfire, a webpage is fully rendered by a server separate from the mobile device, similar to the operation of a thin client.
Co ciekawego w nowej wersji? Przede wszystkim obsługa rozdzielczości VGA, co zaowocowało działaniem na wielu nowych telefonach i smartfonach. Warto także dodać, że Skyfire obsługuje technologię Flash, Silverlight i QuickTime bez potrzeby instalacji pluginów w systemie.

14 października 2008

Miesiąc z Google Chrome

Ponad miesiąc temu Google po raz kolejny zaskoczył świat - udostępnił swoja własną przeglądarkę stron www - Google Chrome. Programiści, którzy go przygotowywali wykorzystali silnika JavaScript V8 i opensourcowego WebKita, który jest forkiem KHTMLa i KJSa i na którym opiera się m.in. Apple Safari. Chrome ma swoje zalet i wady, ja jednak chciałbym napisać jak widzę Chrome po miesiącu jego codziennego używania.

Moja krótka historia z Chromem zaczęła się już od pierwszej publicznej wersji przeglądarki. Zainstalowałem, używałem i byłem zachwycony. Jednak z czasem zaczęły pojawiać się minusy, niedociągnięcia. Czekałem na odpowiedni ruch ze strony programistów, którzy może poprawią owe niedociągnięcia, ale niestety czekałem na próżno.

Najbardziej doskwierały mi dwie, a właściwie trzy wady i nie będę wspominać o blokowaniu reklam, bo mi to nie przeszkadza. Pierwszą wadą jest błędna obsługa skrótów klawiaturowych. Przez to chcąc wstawić literę ś jestem zmuszony skorzystać z klawiatury i myszy i skopiować ją z już istniejącego wyrazu. Drugą jest brak słownika. Gdy człowiek tworzy codziennie wiele tekstów jest to bardzo przydatna funkcja. Co prawda z interpunkcją u mnie na bakier, ale jeśli chodzi o ortografię, to staram się stosować do jej zasad. Kolejnym najmniejszym minusem jest słaba obsługa Flasha. To wszystko składa się na fakt, że niestety Chrome jest "tylko" moją drugą przeglądarką, choć chciałbym żeby było inaczej.

Na koniec kilka słów na temat popularności przeglądarki Google. Według serwisu statystycznego Clicky popularność Chrome zatrzymała się na poziomie 1.54% co jest praktycznie równe popularności przeglądarki Opera. Jest to niezły wynik zważywszy, że Chrome znajduje się na rynku zaledwie od ponad miesiąca, a Opera jest na nim już kilka ładnych lat.

Internet Explorer   61.105 %
Firefox   30.412 %
Safari   3.872 %
Opera   1.751 %
Google Chrome   1.547 %

03 września 2008

Google Chrome - dzień 1

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.