Pokazywanie postów oznaczonych etykietą google analytics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą google analytics. Pokaż wszystkie posty

03 maja 2009

Integracja AdSense w Google Analytics

Google stara się integrować swoje produkty w jeden wielki system (pytanie czy jest to słuszne postępowanie pozostawiam bez odpowiedzi). Słowa te potwierdza dodanie możliwości skorzystania z przeszukiwania internetu w Gmailu (o czym można przeczytać np. na Poradniku internauty), z kolei wczoraj an blogu Blogoscoped poświęconemu w dużej mierze usługom Google, pojawił się mini poradnik jak połączyć usługi AdSense (zarabianie) i Analytics (statystyki). Dzięki temu łatwo będzie można łatwo kontrolować obydwie usługi w jednym miejscu.

Na początku warto wspomnieć, że informacja będzie przydatna przede wszystkim dla tych, którzy maja obydwie usługi podłączone do jednego konta Google Account. W przeciwnym przypadku jest wymagane uruchomienie usługi Analytics w tym samym obrębie konta, poprzez które korzystamy z AdSense.

1. Na początku zaloguj się do usługi Google AdSense i na pierwszej stronie poszukaj linku "Integrate your AdSense account with Google Analytics" (Zintegruj konto AdSense z usługą Google Analytics). Po kliknięciu na niego zostaniesz przeniesiony do strony, na której będziesz mógł wybrać konto Analytics, do którego chcesz podłączyć AdSense.
2. Gdy nie masz konta w usłudze statystyk, to wybierz opcję jego założenia (nie potrwa to zbyt długo). W przeciwnym przypadku zaznacz pozycję "mam konto".
3. Następnie zostaniesz poproszony o dodanie kodu na stronie gdzie używasz Analytics i AdSense. Pomoże on zlinkować dwie usługi.
4. Po tym trzeba czekać na aktywację usługi nawet kilka dni, później będziesz mieć możliwość obejrzenia danych z Adsense poprzez wybranie "Content i AdSense". To powinno wystarczyć.

Autor dobrze zauważa, że przydałoby się żeby Google udostępniło także możliwość przeglądania statystyk z kilku witryn jednocześnie.

Źródło: Blogoscoped

23 października 2008

Google Analytics stało się jeszcze lepsze

autor: zbroszki
Google wprowadza dzisiaj zestaw uaktualnień do darmowego narzędzia Website measuring tool. Nowe funkcje obejmują możliwość tworzenia niestandardowych raportów, poprawioną funkcjonalność podziału odwiedzających na grupy, możliwość śledzenia i mierzenia AdSense wewnątrz Google Analytics, nowe API, wprowadzenie wykresów zwancyh "cool bubble" i kilka usprawnień interfejsu użytkownika. Przyjrzyjmy się tym nowym funkcjom:

1. Raporty niestandardowe: umożliwiają tworzenie raportów z wykorzystaniem dowolnego źródła danych (takich jak ludzie, którzy kupili coś w witrynie, średnia liczba odsłon, położenie geograficzne), jako współrzędne X i Y na wykresie.

2. Podział na grupy ??gości, odwiedzających?: Pozwala obejrzeć specyficzne grupy odwiedzających stronę (takie jak na przykład osoby pozostające na stronie ponad dwie minuty pozostania dla ludzi, osoby które dostały się na stronę z konkretnego adresu, czy też osoby które spełniają więcej niż jeden warunek).

3. Integracja AdSense: Trwało to jakiś czas, obecnie istnieje możliwość sprawdzenia jak kampadnia AdWords wpływa na ruch na stronie. Możemy również sprawdzić dane z konta AdSense. Łączyć te dane z danymi Google Analytics dzięki czemu można uzyskać informację nie tylko o tym które reklamy umieszczone na stronie za pośrednictwem AdSense dają nam największy zysk, ale również które witryny odsyłające do naszej strony dają nam największe korzyści.

4. API: Pojawi się wkrótce, ale zapowiedziane zostało również dzisiaj. Google otworzy API do Google Analytics, co pozwoli programistom na wykorzystanie zassanych z Google Analytics danych na innych stronach, w różnych narzędziach, widgetach, a nawet aplikacjach mobilnych. Możliwe stanie się na przykład stworzenie widgetu pozwalającego pokazać wykresy z Google Analytics na swoim blogu.

5. Bubble charts: Nowe wykresy dynamiczne pozwalające zwizualizować dane przy użyciu pięciu informacji (współrzędnych X i Y, wielkość ??bańki??, kolor ??bańki??, oraz zmiana w czasie). Wykresy umożliwiają tworzenie animacji pokazującej co działo się z głównymi wskaźnikami opisującymi ruch na stronie. Funkcja ta pochodzi z oprogramowania Trendalyzer zakupionego przez Google w 2007 roku.

6. User Interface Tweaks: Subtelnie zmieniono cieniowanie i podświetlenie. Największa zmiana pojawia się jednak w panelu zarządzania. Teraz, jeśli masz więcej niż jedną witrynę którą analizujesz za pomocą Google Analytics, będziesz miał możliwość zobaczenia trendów na wszystkich stronach w jednym momencie.

22 września 2008

Rezygnacja ze statystyk Clicky

Mimo ciągłego rozwoju serwisu statystyk Clicky jestem zmuszony z niego zrezygnować. Złożyło się na to kilka powodów. Jeden najważniejszy jest taki, że wersja bezpłatna jest mocno ograniczona w stosunku do płatnej. Dodatkowo mam wrażenie, że nowe funkcje, które są co jakiś czas wdrażane dostępne są tylko dla abonentów płatnych pakietów. Niestety, to co oferuje Clicky w większości można znaleźć w innych systemach, oprócz oczywiście statystyk w czasie rzeczywistym, ale do tego celu można wykorzystać np. darmową Wooprę, którą teraz zamierzam wypróbować.

Kolejny powód rezygnacji z Clicky, to przystąpienie do Blogvertising, którego jednym z wymogów było uruchomienie przygotowanego przez serwis skryptu statystyk. Nie warto ładować kilku skryptów na stronie, których funkcjonalność się dubluje, wiec Clicky mówię do widzenia.

PS. Clicky jest na prawdę dobrym serwisem, niestety płatnym. Dla osłody: przez 30 dni można korzystać z jego wszystkich dogodności.
PS2. Moje posty o Clicky:

11 sierpnia 2008

Alternatywa Google Analytics - Clicky

Każda witryna w internecie korzysta z mechanizmu statystyk. Dzięki nim można łatwo określić, kto odwiedza daną stronę, z jakiego miejsca w sieci przychodzi, a także poznać informacje z jakiej przeglądarki korzysta.

Serwisem, który udostępnia każdą z tych funkcjonalności + 1000 innych (w zaokrągleniu) jest znany wszystkim Google Analytics. Jednak brakuje mu jednej cechy, która może go dyskredytować przy wyborze najlepszego narzędzia do zbierania i analizowania statystyk odwiedzalności strony. Chodzi tutaj o szybkość aktualizacji danych - w GA odbywa się ona tylko raz na dzień, uniemożliwia to sprawdzanie na bieżąco wyników. Alternatywnym wyborem może być serwis Clicky znajdujący się pod adresem www.getclicky.com.

Ciekawy interfejs i AJAX
Serwis ten zaprojektowano z myślą o obsłudze małych portali, których dzienna liczba odsłon nie przekracza kilkudziesięciu tysięcy. Został on zbudowany przy wykorzystaniu AJAX-a, który idealnie sprawdza się w tego typu przedsięwzięciach.
Interfejs aplikacji został podzielony na kilka sekcji, z których najważniejszą jest Dashboard. Jak sama nazwa wskazuje znajdują się na niej wszystkie informacje niezbędne do analizy statystyk. Oczywiście w skróconej formie, która umożliwia przejście do kolejnych sekcji, gdzie można dokonać dokładniejszej analizy. Generalnie na Dashboard możemy umieścić 10 widgetów: The Basic (A summary of your visitors, actions, time spent, and bounce rate), Daily visitors, Traffic sources, Daily actions, Locale, Links, Content, Searches, FeedBurner, Daily averange time. Każdy z tych elementów ma swoje odzwierciedlenie w sekcjach, w których można wykorzystać pełnię możliwości narzędzia. Co ciekawe twórcy Clicky nie poprzestają na tym co zrobili tylko co kilka tygodniu udostępniają nową funkcjonalność serwisu. Ostatnio 21 lipca opublikowali kolejną wersję API.

W czym Clicky przewyższa GA
Podsumowując do zalet amerykańskiego serwisu można zaliczyć możliwość sprawdzania statystyk przez RSS, publikowanie ich na żywa za pośrednictwem AJAX-a, a także dostępne darmowe API. Wadą Clicky jest to, że rozbudowane funkcje serwisu są dostępne dopiero po wykupieniu odpowiedniego abonamentu. Za najdroższą wersję trzeba zapłacić 17 $ miesięcznie. Clicky może wtedy obsłużyć ruch do 50000 i 20 różnych serwisów witryn. Clicky jest tłumaczony na inne języki jednak do tej pory twórcy nie zauważyli potrzeby tłumaczenia serwisu na język polski.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.