Pokazywanie postów oznaczonych etykietą społeczność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą społeczność. Pokaż wszystkie posty

23 września 2009

Sidewiki – czyli społeczność od Google

Google uruchamia właśnie Sidewiki, nową funkcję paska narzędziowego Google Toolbar, dzięki której wszyscy mogą dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z internautami z całego świata. Sidewiki pozwala dodawać komentarze, spostrzeżenia lub dodatkowe informacje podczas wizyty na dowolnej stronie internetowej, wystarczy tylko otworzyć znajdującą się z lewej strony kolumnę. Komentarze będą widoczne dla innych użytkowników, tworząc kontekst pozwalający jak najszybciej zlokalizować poszukiwane informacje.

sidewiki

Każdy użytkownik Sidewiki może rozwinąć boczny pasek w lewej części przeglądarki, żeby zostawić na stronie komentarz oraz zobaczyć, co inni mieli do powiedzenia.

Przykłady użytecznych komentarzy:

  • Jeżeli znasz znakomitą restaurację w pobliżu teatru, którego repertuar przeglądasz, zostaw rekomendację – udana kolacja to świetny wstęp do późniejszego seansu dla wybierających się tam internautów;
  • Jeżeli pracujesz jako lekarz, możesz podzielić się dodatkowymi informacjami na temat problemu omawianego w medycznym serwisie internetowym, albo wskazać czytelnikom inne użyteczne artykuły na ten sam temat;
  • Jeżeli przeglądasz artykuł w Wikipedii poświęcony Rachmaninowi, a nagrałeś właśnie filmik pokazując twoje wykonanie preludium Rachmaninowa. Osadzając go w komentarzu w Sidewiki, pozwolisz innym użytkownikom zapoznać się ze swoją twórczością.


Ponadto Sidewiki może pomóc właścicielom stron zwiększyć atrakcyjność ich witryn dla użytkowników poprzez udostępnienie dodatkowych informacji oraz pogłębienie interakcji. Aby móc skorzystać z Sidewiki, należy pobrać pasek narzędzi Google Toolbar ze strony http://www.google.pl/sidewiki/intl/pl/index.html. W końcu Google Toolbar będzie do czegoś przydatny. Ciekawe czy funkcja Sidewiki znajdzie się domyślnie w Google Chrome (jak dodać nowe funkcje do przeglądarki Google czytaj na http://poradnik.webatech.pl)?

27 sierpnia 2009

Google Reader przynosi prezent dla Bloggera

Zespołowi Google rozwijającemu czytnik RSS-ów także udziela się urodzinowa atmosfera panująca w szeregach Bloggera. Dlatego przygotowali oni prezent-rozszerzenie do swojego produktu, które w pewny sposób umożliwia skorzystanie z Bloggera. Mowa o funkcji Send to, która pozwala na przesłanie zawartości wybranego wpisu z dowolnego kanału RSS do określonego serwisu. Do wyboru jest 13 pozycji (i liczba ta stale rośnie), w tym pierwszą jest urodzinowy Blogger. Pozostałe to:
Delicious Delicious, Digg Digg, Facebook Facebook, FriendFeed FriendFeed, Instapaper Instapaper, MySpace MySpace, Ping.fm Ping.fm, Posterous Posterous, Reddit Reddit, StumbleUpon StumbleUpon, Tumblr Tumblr, Twitter Twitter.
send_to1
Co ciekawe programiści pomyśleli również o możliwości dodania własnego serwisu. Musimy jedynie znać konstrukcję adresu URL do dodawania treści.
Aby skorzystać z Send to należy mieć przestawiony interfejs na wersję angielską (na razie nie wiadomo kiedy pojawi się w polskiej) i w Ustawieniach (Settings) odszukać zakładkę Send To. Następnie po wybraniu konkretnych serwisów, przy wiadomościach z kanałów RSS pokaże sie link Send To. Jego wykorzystanie umożliwi szybie dodanie określonego wpisu i materiału do niego prosto na wybrany serwis.
send_toDokładny opis jak wykorzystać funkcję Send To, m.in. z dodawaniem wiadomości do polskiego serwisu agregującego flaker.pl, znajdziesz na stronie poradnika webatech.

22 lutego 2009

Darmowa nasza-klasa?

Kilka miesięcy temu NK wprowadziła kilka płatnych usług. W tamtym momencie w internecie, aż zagrzmiało, że jak to serwis "dla (czytaj: należący do) wszystkich polaków" ma być płatny? Od tamtego czasu NK nie wprowadza już płatnych usług, ale za to próbuje zarabiać w inny sposób. I dobrze, bo według mnie wizerunek polskiego idola internetu dużo stracił przez poprzednią akcję. Szczególnie, że w sieci pojawiła się globalna fala niechęci i lekko mówiąc dezaprobaty, powstały nawet wlepki informujące: "Nie będę płacił za Naszą Klasę". Wtedy na fali tych wydarzeń zaczął promować się serwis NKfree.pl, a właściwie zespół ludzi, którzy dopiero mieli przygotować odpowiedni portal. Miało być ładnie, pięknie i za darmo. Tymczasem wygląda na to, że była to tylko zgrabnie przygotowana akcja zdobycia danych teleadresowych milionów polaków, bez potrzeby wertowania NK. Start portalu był odkładany i odkładany i chyba już nigdy on nie zadziała. Zwłaszcza, że o płatnych opcjach na NK zrobiło się cicho, internauci zaakceptowali zmiany i nasza-klasa.pl odnotowała ostatnio niespotykana dotychczas liczbę rzeczywistych aktywnych kont w serwisie:

Klasowicze, dziękujemy za Waszą niesłabnącą sympatię! W styczniu w nk zalogowało się prawie 13 milionów Internautów (w tym 12,2 mln właścicieli kont rzeczywistych) – najwięcej od początku istnienia serwisu.
Tak więc wszystko wskazuje na to, że NK rozwija się w dobrym kierunku, a inne serwisy na niej się wzorujące nie mają zbytnich szans na przetrwanie, czy jak pokazuje przykład NKfree.pl nawet na start.

16 października 2008

Portal dla ludzi z klasą i szukających drugiej połówki

Znalazłem kilka ciekawych informacji odnośnie naszej-klasy, czy też nowych funkcji portalu, które wydają mi się godne wspomnienia.

NK wychodzi do blogerów i ludzi prowadzących strony, czy też aktywnie działających na różnego rodzaju forach. W preferencjach konta znalazła się możliwość wygenerowania skryptu w JS, który będzie pobierał i wyświetlał wizytówkę stworzoną na podstawie danych z naszego profilu. Poniżej efekt:

Można spekulować, że to pierwszy krok to stworzenia serwisu opartego nie tylko o ludzi z dawnych lat szkolnych, ale także nowych znajomych.

Druga informacja to bardziej ciekawostka. Uważam (po treściach jakie można znaleźć w profilach niektórych osób), że wielu ludzi traktuje NK jako miejsce spotkania ewentualnej drugiej połowy (tak dyplomatycznie). Dlatego zadziwił mnie baner serwisu be2 - Znajdź swoją drugą połówkę, wyświetlany na pierwszej stronie tuż po zalogowaniu. Szkoda tylko, że w NK nie podajemy stanu małżeńskiego, znacznie ułatwiłoby to zastosowanie reklamy targetowanej.


Na zupełny koniec jeszcze garść statystyk (za ostatnie miesiące) z Alexy i Google Trends. Według Alexy, nie jest dobrze, ale nie jest też źle. Według GT jest średniawo.





03 października 2008

Inspiro, czyli pogromca mobilnej wersji naszej-klasy.pl (której jeszcze nie ma)

Kilka dni temu zakończyły się ostatnie testy komunikatora dla telefonów. W tej informacji nie byłoby nic dziwnego, była by to pop prostu kolejna aplikacja, gdyby nie fakt, że jest zintegrowana z portalem społecznościowym, który chce konkurować z naszą-klasą.

"Z projektem startowaliśmy ponad rok temu, wychodząc od pomysłu skanowania
przestrzeni wokół nas w oparciu o bluetooth w celu wyłowienia ciekawych
potencjalnych znajomości" - mówią twórcy Inspiro. "Nasze apetyty rosły w miarę
jedzenia i po 1,5 roku udostępniamy użytkownikom coś, co obok wspomnianej funkcji
umożliwia rozmawianie przez Gadu-Gadu z komórki oraz system
darmowych wiadomości tekstowych również poza zasięgiem bluetootha."


Twórcy www.inspiro.pl są świadomi konkurencji na rynku serwisów
społecznościowych (czytaj Belysio), ale dodają: "Mamy wrażenie, że Polska przesypiała kolejną rewolucję - społeczności na komórkach. Każdy z konkurentów miał w tym roku swoje problemy, wszyscy byli uwikłani w ostrą rywalizację z naszą-klasą. Dlatego cieszy nas to, że mamy 1,5 roku przewagi technologicznej. Takich aplikacji nie rozwija się szybko, bo w odróżnieniu od programów na PC-ty musimy opracować
kilkanaście wersji na różne modele komórek."

Z ciekawych wiadomości warto odnotować, że Inspiro nie jest nowym pomysłem, a na polskim rynku był już wcześniej Belysio, który jednak zawrotnej kariery na razie nie zrobił. Należy także wiedzieć, że firma Webventure, właściciel Inspiro pozyskała środki na rozwinięcie działalności od nowego polskiego funduszu inwestycyjnego Sailfund założonego przez właścicieli firmy o2.pl. By może umowa zawiera także integrację z o2.pl lub reklamę na stronach takich jak pudelek.pl, czy pardon.pl.



Jednak Inspiro może napotkać na pewien problem w rozwoju. Żeby w pełni wykorzystać możliwości platformy komunikator musi zainstalować wiele osób, tak żeby przynajmniej w jednym tramwaju, czy autobusie można było znaleźć kilka osób z którymi będzie można porozmawiać. Pytanie także jak twórcy zamierzają zarabiać na usłudze, tzn. jaki maja model biznesowy?

29 września 2008

MyStock – to juz ponad pol roku

Autorem tekstu jest Mateusz Niewiński, pierwotnie ukazał się on na jego blogu Viix Trader Chronicles.


Ta notka miała być napisana wcześniej, ale zamiary to jedno, a samo wykonanie to drugie. Tak więc chciałbym poruszyć pewne problemy, które niesie ze sobą ten serwis, ale też jego niewątpliwe zalety i „moje przyznanie się do winy” - zbyt pochopną ocenę serwisu.

Zacznę od tego ostatniego aspektu. W notce pt. „MyStock.pl - nowa nasza-klasa?” napisałem zbyt wiele. Przede wszystkim, że nie będzie to porasta popularny - błąd. Ponad 10 tys. zarejestrowanych użytkowników robi wrażenie. Napisałem też, że zawartość nie będzie ambitna. O ile dodawanie newsów dalej jest jakie jest to po opiniach użytkowników można zorientować się co do rynku. Sprawdzalność wynosi ok. 60%, więc jest lepiej niż gorzej. Jednak nikomu nie radzę inwestować prawdziwych pieniędzy w oparciu o właśnie te opinie. Są one przecież produkowane przez każdego, więc podstawy wydania tych opinii nie są zbyt mocne.

Dodano też do serwisu coś czego brakowało - notowania online. Przedstawiają one 5 ostatnich transakcji (cena i wolumen) oraz po 1 najlepszej ofercie. Owszem, takie same mogę mieć, np. w mBanku, ale tutaj są dostępne w lepszej formie. Do korzystania z nich niezbędne jest bycie wśród 3000 najbardziej aktywnych użytkowników serwisu. Nie jest to specjalnie trudne. Wystarczy „nastukać” ok. 200 pkt. miesięcznie, żeby znaleźć się tam. Ja obecnie mam ponad 5,5 tys. punktów, co daje mi 28 miejsce w rankingu. Dodatkowo z notowań można otworzyć wykres danego waloru (tylko w cenach podglądowych).

Nadal podtrzymuję zdanie, że system rankingowy (o którym wspominam powyżej) jest nienajlepszym wyjściem. Lepszy byłby współczynnik skuteczności opinii (np. 90%) do ich ilości. Bo skuteczność 90% na 100 opiniach jest mniej warta niż skuteczność 80% na 1000 opinii. Do tego nadal brakuje wartości dla poważnego inwestora - jest tam może 20-30 osób, które znają się na rzeczy i potrafią wystawić dobrą, popartą jakimiś prognozami, opinię dla spółki. Dziwi mnie też mała aktywność na forach - dyskusje może i zdarzają się ambitne, ale w większości przypadków sprowadzają się do krótkiego zdawkowego komentarza newsa - ja też nie jestem święty.

Jeśli chcesz przeczytać więcej tekstów o tematyce biznesowej zajrzyj na blog autora.

07 sierpnia 2008

Pokaż swoje wnętrze - Flaker.pl

Od kilkunastu dni jestem szczęśliwym użytkownikiem serwisu Flaker.pl, zbieram coraz większe grono znajomych i ciekawych ludzi i często przeglądam te strony, które oni wybrali i obejrzeli. Jednak dzisiaj chciałem napisać o Spokeo, który funkcjonalnością przypomina Flakera, albo odwrotnie jak kto woli.

Spokeo a Flaker
Niestety na chęciach się skończyło, bo odrzucił mnie pomysł na wyszukiwanie znajomych. Mało przekonywujący wydał mi się także interfejs aplikacji, nie mówiąc już o imporcie danych z mailami znajomych, na którym Spokeo się wyłożyło. Dlatego postanowiłem nie zmieniać przyzwyczajeń, nie bawić się Spokeo, tylko zarekomendować światu Flaker.pl - szczególnie, że ostatnio zespół netguru zaprezentował odświeżona wersja serwisu, a na żadnym z blogów nie zauważyłem wpisu na ten temat.

Początki
Na początku chciałbym zaznaczyć, że aby założyć konto we Flakerze trzeba otrzymać zaproszenie od jednego z członków serwisu, oczywiście jeśli zostało mu coś z 15, które każdy otrzymuje na starcie (jeśli ktoś chciałby zaproszenie proszę o kontakt, bo takowe mi jeszcze zostały). Po drugie nie jestem pewien ilu użytkowników ma tym momencie jest zarejestrowanych w serwisie, ale mogę śmiało stwierdzić, że w dużej mierze na prawdę są to znajomi, znajomych itd. i co ciekawe wielu z nich ma podobne podejście do spraw w internecie, tzn. np. wielu odwiedza podobne strony WWW (na których zainstalowany jest traker Flakera).

Funkcjonalność, czyli Flaker dla internautów
Dla tych, którzy nie znają idei na jakiej opiera się Flaker i podobne amerykańskie serwisy śpieszę z wyjaśnieniem. Otóż jego podstawą działania jest "pokazanie swoich flaków", "wyflakowanie się", czy jak to jeszcze można nazwać. Generalnie chodzi o pokazanie swojej aktywności w różnych serwisach społecznościowych. I tutaj polski Flaker oferuje nam znacznie więcej niż podobne strony, bo umożliwia dzielenie się ze znajomymi opisami, informacjami umieszczanymi na polskich serwisach społecznościowych np. nasza-klasa.pl, blox.pl, blip.pl, grono.net, czy wykop.pl.

Po założeniu konta definiujemy, które z serwisów chcemy upublicznić. Następnie uzupełniamy profil, czyli podajemy kilka bardziej szczegółowych informacji o sobie i na koniec możemy jeszcze zaprosić 15 znajomych. Teraz po odwiedzeniu strony na której webmaster umieścił traker Flakera, będziemy mogli przesłać informację do serwisu, właśnie o tym, że czytamy informacje na tym serwisie. Po pewnym czasie używania dodajemy do swojej listy znajomych, którzy mają już konta na flakerze i śledzimy wpisy innych użytkowników, których wybory webowe mogą się nam podobać.

I to byłby prawie koniec, bo dodatkowo na Flakerze można umieszczać ciekawe informacje bezpośrednio z sieci, z pominięciem innych serwisów społecznościowych. Dokładniej możemy wrzucić notkę, obrazek, wideo, czy link.

Przydatne opcje, czyli Flaker dla blogerów i webmasterów
Gwoli podsumowania chciałbym zaznaczyć, że Flaker.pl idealnie nadaje się do informowania swoich znajomych, czy grupy ludzi do których możemy dotrzeć. Szczególnie dobrze powinni się w nim poczuć blogerzy, którzy wrzucając np. na Blogger swoją notkę przesyłają automatycznie link do niej do Flakera. Ja sam korzystam z tego pomysłu. Wiem, że używa go także Grzegorz Marczak z AntyWeb. Flaker udostępnia także dwa dodatki, o których należy wspomnieć, jest to widget z informacjami, kto odwiedził nas serwis, a także traker przesyłający dane z odwiedzin naszej witryny do serwisu.

Uważam, że serwis rozwija się w bardzo dobrym kierunku i zespół netguru wykonuje na prawdę dobrą pracę.

PS. Czasami występują małe trudności w działaniu serwisu, np. gdy nie jesteśmy zalogowani, a chcemy dodać kogoś do znajomych za pomocą umieszczonego na jego blogu linka.
A propo link do mnie volfen na flakerze.

Moja aktywność w sieci

O mnie

Moje zdjęcie
Z wykształcenia programista, z zamiłowania pasjonat technologii internetowych, w pracy głównie jako redaktor i twórca wizerunku. Oprócz codziennego badania życia na Flaker, Twitter, Blip, prowadzi własną stronę www.webatech.pl o internecie i związanych z nim technologiach, w szczególności tych, które przedstawiają Google, Apple, Microsoft i Mozilla.